sobota, 12 maja 2012

Terapia 12 apostołów wiosny



   Dobrze mieć drogę z pracy: na trzy głębokie wdechy, policzenie do dziesięciu i odparcie nieodpartej czasem ochoty na zamknięcie drzwi z drugiej strony ostatni raz. 
Widoki lepsze niż terapia u specjalisty: pola zaorane i te kwitnące energetycznym słońcem rzepaku, góry ze śnieżnymi czapami bez szalików 




i coś, co poprawia humor natychmiast, o ile nie wierzy się w nie tak jak w kapustę :). 
Coś, co kazało mi zatrzymać samochód od razu i wyskoczyć na awaryjnych światłach, tonąć obcasom w glinie i podejść na kilka chwil blisko :)...


oto oni: 12 wspaniałych apostołów wiosny, nie za szczególnie zachwyceni moim widokiem jak minęło pierwsze zdziwienie :) 


I choć w naszych czasach przeważnie nie trzeba być przesądnym, może po takim widoku warto przespać się na kanapie ;)

44 komentarze:

  1. Coś genialnego! Czemu one tak razem o tej porze roku? Przecież to jeszcze nie pora na bocianie sejmiki??
    Kapitalne zdjęcia;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjęcia, przyroda, to najlepszy sposób na odreagowanie...wszystkiego... :)

    góry - magiczne :)
    a te bociany - wyglądają kapitalnie :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) za szybko odleciały, no ale może nie należałoim przeszkadzać ;)

      Usuń
  3. ale zdjecia!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - cos niesamowitego - uwielbiam przyrode w takich miejscach czlowiek zapomina choc na chwilke o wszystkich problemach :) pozdrawiam cieplutko pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, pozwala nabrać dystansu ;)

      Usuń
  4. Chyle czoło Jo zdjęcia prze cudne!!!!!!
    P.s Radze 12 nocy przespać się na kanapie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne! Jak takie masz widoki na co dzień to naprawdę sama radość, podziwiam... przebywając tam można się pewnie pozbyć wszelkich stresów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeka jeszcze w granicach miasta, a pola zaraz za ;), przez szybę auta widać niemal codziennie :), a góry tylko przy dobrej przejrzystości powietrza, bo to jednak jeszcze 70 km dalej ;)

      Usuń
  6. 12 bocianów - to ci dopiero szczęście :D Takiego zgromadzenia jeszcze nigdy nie widziałam na oczy. Coś dobrego z tego może wyniknąć.... :) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzepak , bociany , góry -to wszystko co bardzo lubię . Piękne zdjęcia. Dzięki za uradowanie moich oczu i duszy przy okazji. Miłej niedzieli .

    OdpowiedzUsuń
  8. Jo, poprawiłaś mi naprawdę humor tym wpisem :-) Piękne zdjęcia, bociany mnie zachwyciły i bardzo mi się spodobało Twoje określenie "góry ze śnieżnymi czapami bez szalików" ;-)
    Pięknej niedzieli :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. ...rzeczywiście 12 apostołów:)

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HappyHolic - ja też nie ;)

      maszka - proszę bardzo :)

      Manitou - rękawiczek też nie było, ale zapomniałam :)

      Meg - dla mnie nie było oczywiste, 3 razy liczyłam, bo widziałam tylko 11 - jak to blondynka ;)

      Usuń
  10. Foto eccezionali, bravissima!
    Cinzia

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zdjęcia boćków :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po prostu - WOW! Tylu naraz to nigdy nie widziałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe widoki!
    A co do bocianów, to fantastyczne zdjęcia:-)
    P.S. Nie śpij na kanapie:-), w marcu widziałam lecące stada bocianów i nikogo nam przyniosły:-)Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale mialas szczescie!Niezwykle zdjecia, ja widzialam taka mase bocianow w jesieni ale nigdy na wiosne. Tez tak sie zachowuje jak widze takie cuda natury, dzialam bez zastanowienia, czesto moje towarzystwo mysli, ze cos sie stalo jak tak reaguje. Tydzien temu tak zareagowalam na widok dzikich kaczek i w pospiechu opuscilam aparat z teleobiektywem i koniec, zepsul sie, jest w naprawie w serwisie Nikona a ja czuje sie jak bez reki. A pola rzepakowe sa rzeczywiscie przepiekne, widoki gorskie jeszcze w sniegu, cudo! A ta kanapa , na wszelki wypadek bylaby sluszna, jezeli nie chcesz powiekszac rodzine. Pozdrawiam serdecznie z stempelkowym kubkiem w reku, lubie ceramike z Boleslawca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. arcobaleno -dziękuję

      Magdalena - ja tez nie :)

      Aga - nie śpię ;)

      grazyna - ... ja takiego sprzętu nie mam, zamiast teleobiektywu muszę podejść blisko ;)

      Usuń
  15. co tam błoto, co tam buty - zdjęcia za to ach!
    w naszych okolicach (w Polsce) też zawsze jest dużo bocianów, spacerują co dzień po łące nad stawem - przed domem, dzieci mają zawsze wielką radość :))

    ja kiedyś weszłam po dobre zdjęcie do rzeki ;D buty się rozkleiły ale posklejałam, a zdjęcie było takie jakie chciałam :))))

    ...te góry w tle... cudnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to macie cudnie, ja w centrum miasta, więc tu boćki nie przyfruną - aż tak nie poszaleją, za to mam jaskółki, które zwiastują deszcz gdy trzeba :)

      Usuń
  16. Też bym poświęciła obcasy dla takich apostołów.
    Gratuluję szczęścia.
    Zdjęcia medalowe.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na Twoim miejscu też spałabym na kanapie ;-)) Jeden bocian jedno dziecko ;-))
    A tak na poważnie to piękne widoki kojące wzrok w drodze do pracy :-) Pozazdrościć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. POLALA- no tak, wyjątkowo były obcasy ;)

      Dag - ;)

      Usuń
  18. Zapraszam po odbiór wyróżnienia:)

    http://meg68.blogspot.com/2012/05/wyroznionawyrozniam.html

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, miło mi, że Ci się u mnie podoba ;)

      Usuń
  19. Przepięknie Pokazujesz ten świat, nie tylko Swoim córkom ,ale i nam.
    Za co bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczęściara :) :) Piękna boćkowa rodzina, jaka liczna... ;)Czyżby to jakiś znak? Ano tak, wiosna ;) Jeżeli chodzi o kapustę, to moja serdeczna koleżanka jest jej fanką i okłady z niej robi dosłownie na wszystko...pewnego dnia zepsuł się jej komputer...zgadnij co poradził jej dowcipny mąż...:) :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurcze, wcale sejmik przed odlotem ha ha. A to dopiero zbliża się czas wylęgów. Pięknie udało Ci się je "złapać" ;). U nas (czyli u mnie na wsi rodzinnej) często takie grupy chodzą za traktorami koszącymi trawę.

    No i... tytuł posta - idealny Jo!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jo, o rany! Padłam przy tych bocianach, nie-sa-mo-wi-te!
    No i te góry, achhhhhhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. juta - dziękuję i w takim razie zapraszam :)

      Anita - uśmiałam się z tej kapusty, dziękuję ;)

      Amisha - a widzisz, ja taka miastowa jestem, że tylko co rusz na obrzeżach ląduję się doładować kontaktem z przyrodą;)

      Agnieszka - góry, tak ach, tylko rzadko w nich ostatnimi laty bywam :(

      Usuń
  23. Toś pięknie te boćki nazwała ! Do Ciebie Jo to wszelka zwierzyna lgnie widzę ;), no przed obiektyw się pcha ;D
    A widok na Karkonosze, niby też mam nie tak daleko, ale rano jadąc do pracy takie widoki - to jednak zazdroszczę ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, lepiej niech nie wszystko, jakoś pchły i podobne towarzystwo mogłyby sobie darować :)

      Usuń
  24. Cudowne! Kiedyś naliczyłam 14 na jednej łące! :-)
    Mama była przerażona :p
    Piękne te boćki! Zdałam sobie właśnie sprawę jak dawno żadnego nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyobrażam sobie, na blogu pięcioraczków też kiedyś było, że mieli taki widok, ale na ich zdjęciu naliczyłam 17 ;)

      Usuń
  25. CUDOWNE.
    Widok tyluuu bocianów dla wybranych.
    Szczęściara:-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bociany... warto bylo poswiecic niejeden obcas! A z rzepakiem mam takie skojarzenia: w przedziale pociagu siedza dziewczyny i widzac pole rzepaku wolaja: ale piekne pole kaczencow!!!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dobre, ale jakby jechały już po ścięciu rzepaku, byłoby co tak śmierdzi :)

      Usuń
  27. Takim zdjeciom , a zwlaszcza takiemu fotografowi nie moge sie oprzec! Zostaje tu na stale!

    OdpowiedzUsuń