sobota, 16 czerwca 2012

Sezon ogórkowy czyli Polska biało-czerwona...

    
    Nastał sezon ogórkowy, a że takiej odpowiedniej kamionki u mnie brak, poszłam po jeden, najmniejszy spośród możliwych do nabycia. Brązowy, mocny, z rodu tych, w których ogórki po prostu muszą się udać czyli tzw. skazane na sukces :). Nie żebym ogórków nie lubiła, mogę całymi tonami, ale zatachanie tego na poddasze wymaga trochę wysiłku. Więc lepiej częściej małymi partiami. Tym bardziej, że ceramiczne kiermasze u nas co rusz, czasem można duuużo taniej kupić (przywilej mieszkania w Mieście Ceramiki ;). 
Ale tego, co tam zobaczyłam, to się nie spodziewałam ( choć chyba powinnam, skoro cała Polska teraz biało-czerwona ;).
Nasza ceramika porzuciła chwilowo kobalt na rzecz...




na dodatek mój piękny hibiskus (jedyny kwiat, który odwzajemnił moją miłość do roślin ;) zrobił mi psikusa i też zakwitł w barwach patriotycznych :) 


65 komentarzy:

  1. o tak ogorki malosolne bym pozarla mniam:)
    pilki mi sie podobaja i skusilabym sie na taka chetnie,sa super

    pozdrawiam serdecznie i zycze milego dnia:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :), może po Euro będzie wyprzedaż :)

      Usuń
    2. :)))jak znam siebie kupilabym pilke sobie,a po euro wyladowalby w kartonie,ale podobaja mi sie,fajnie sa zrobione
      milego wieczoru:*

      Usuń
    3. Witam serdecznie:)
      Zapraszam do zabawy na moim blogu:)
      duza buzka pa:):*

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że jednak garnek kupiłaś, że był oprócz różnych gadżetów. Nie dziwię się, że one są, bo wytwórcy chcą skorzystać z okazji i sprzedawać, to co jest "tematem dnia". Trzymajmy dzisiaj mocno kciuki za biało-czerwonych. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pierwszej fotce z rowerem w tle są garnki na ogóry, kupiłam trochę mniejszy :)

      Usuń
  3. ...a ja kamionkowy garnek mam, starusi, z lat 30-tch, przywieziony przez moją Babcię z Litwy...:)
    A wytwórcom się nie dziwię, to jedyna taka okazja żeby zarobić :) Poza tym, ładne te wyroby, gustowne:)
    Serdeczności zasyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to taki garnek z miłymi wspomnieniami :)

      Usuń
  4. Jej, a to łobuziak z tego hibiskusa! Świetne:)
    Co do kubków z tematyką Euro, chyba nie dla mnie:) Ale kamionki są piękne, mają swój urok. Uwielbiam zajadać się takimi małosolnymi ogórkami. Po prostu pycha!
    Zajrzyj proszę na mejla. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zajrzałam, dziękuję :), la ciebie nie, ale może dla męża ;)

      Usuń
  5. Jo tymi ogórkami narobiłaś mi smaku na ogórki małosolne. Nie mam garnka, ale takie ogórki robię w nie dużym słoiku. Rzeczywiście od tych patriotycznych rzeczy można dostać oczopląsu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zazwyczaj w zwykłym słoju robiłam, ale teraz po kilka złotych były, więc nie mogłam się zdecydować i kupiłam 3 :)

      Usuń
  6. Pysznosci, musze w koncu zaczac robic, tylko gdzie ja tu znajde dobre ogorki do kiszenia?
    A hibiskus wzial sobie kibicowanie do serca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogórki najlepsze takie nie nawożone, a hibiskus fakt, wziął, dzisiaj rano zakwitł tak nietypowo :)

      Usuń
    2. Powinnam sie wybrac na nasza wyspe warzyw, ale cierpie na chroniczny brak czasu... A w sierpniu za pozno na ogorki :/

      Usuń
  7. ale smaka narobilas mi tymi ogorkami...ja czekam az sie u nas pojawia i narobie sobie malosolnych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się zabieram za nie, tylko czekam aż burza przejdzie :)

      Usuń
  8. Czyli wygramy!! Hura;-))Twój hibiskus będzie sławny!

    OdpowiedzUsuń
  9. ojej! zobaczyłam hibiskus...i padłam na kolana z wrażenia! :)

    a jeśli o ogórkach już mowa, to zapach ogórków małosolnych jednoznacznie kojarzy mi się z beztroskim latem

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyhodowałaś hibiskusa Patriotę.Tobie i jemu gratuluję!!!
    Przypuszczam, że swojego hibiskusa trzymasz w mieszkaniu, a potem wynosisz na balkon.
    Moje w ogrodzie jeszcze nie kwitną.
    Zazdroszczę Ci tej cudownej kamionkowej ceramiki.
    Mam kilka różnych beczułek,garnuszków należały jeszcze do mojej babci.
    Szkliwo nie jest tak piękne jak obecnie.
    Jo, bardzo Ci dziękuję, że tak wiernie piszesz u mnie komentarze.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam balkonu, jest skazany na otwierane okno :), dostałam prawie 2 miesiące temu i najpierw wszystkie stracił kwiaty i sporo liści, na szczęście odżył na czas :)

      Usuń
  11. a to dowcipnis z tego hibiskusa:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. To się wykosztowali..., ale niestety koniec gry....., a szkoda...
    Ale Twój hibiskus, Jo, jak nie hibiskus - pierwsza klasa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurczę, z tego wszystkiego zwiędł - tzn. ten kwiat biało-czerwony :)

      Usuń
    2. Znaczy, że emocjonalny był...;)
      Dobrej niedzieli, Jo!

      Usuń
  13. hibiskus nawet się postarał :) szkoda, że nie poszło :(
    a ogórki za takiej 'kamionki' są najlepsze! :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogóreczki małosolne uwielbiam:-)
    Szkoda, że za wcześnie skończyły się dla nas mistrzostwa, mam nadzieję, że rzemieślnicy nie stracą za dużo:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba nie, ryzyko wkalkulowane :)

      Usuń
  15. teraz chyba już gadżety Euro nie bardzo się sprzedadzą...

    Blog o życiu & podróżach
    Blog o gotowaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie wiem czy nie, na pamiątkę kilkadziesiąt procent taniej :)

      Usuń
  16. U mnie sezon ogrkowy w tym roku opozniony, bo ogorki musialam dosiewac po tym jak przemarzly w maju. Tych porcelanowych cacuszek tym razem Ci nie zazdroszcze ale psikusa masz fajnego

    OdpowiedzUsuń
  17. piłko szał ;d hibiskus piekny jest. Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogooorki małosolne z kamionkowego gara i pajda chleba .Tak,tak tak!!!
    a biało czerowne szalenstwo ach fajnie jest:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, smalec ze skwarkami, mniam :)

      Usuń
  19. Pięknie zakwitł ci ten hibiskus i jaki okazały

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie ma jak ogórki z takiej właśnie kamionki.A kwiat się przepięknie postarał:)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Czy już zakisiłaś małosolne ?
    Ja już zrobiłam pierwsze kiszenie.
    Pycha...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my tylko tak trochę na teraz :)

      Usuń
  22. Te tradycyjne brązowe garnki kamionkowe najpiękniejsze, taki bym wybrała ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pzrepiękne te kamionki. Moja mama jest posiadaczką ogromnej kamionkowej beczki na kapuchę :-) Co roku robi kiszoną taką pyszną - że mogłabym jeść prosto z beczki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno kapucha najlepsza po napoleońsku - w głowach w drewnianych pniach :)

      Usuń
  24. Z takich kamionek ogórek smakuje zapewne królewsko.
    Wiem, że powstają specjalne odmiany biało-czerwonych róż, a u Ciebie takie cuda i to zupełnie naturalnie i to pod Twoim okiem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nawiązując do sezonu, to marzą mi się takie swojskie ogórki małosolne i babciny chleb z pieca z masłem. Kiedy wakacje!!! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. To ci hibiskus patriota :D
    A małosolne ogórki, pychota ! Też muszę parę "nastawić" ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. To się nazywa odpowiedź na potrzeby rynku ;-) Ale dlaczego od razu takie kiczowate ;-)
    Hibiskus przynajmniej się postarał, piękny jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postarał, ale padł od razu po przegranej :)

      Usuń
    2. jak na prawdziwego patriotę przystało ;-)

      Usuń
  28. Dostałam oczopląsu :) :)Hibiskus zrównoważył emocje, ten biało-czerwony padł po przegranej...:)

    OdpowiedzUsuń
  29. No to istne szaleństwo u Was ;). A szczerze zazdroszczę tej bliskości do pięknej ceramiki - uwielbiam tę bolesławiecką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja długo nie, w końcu się przekonałam :)

      Usuń
    2. Mi towarzyszy od zawsze - może więc dlatego :)
      Moja mama zaczęła zbierać jeszcze te piaskowe naczynia w latach 80-tych - wówczas były śmiesznie tanie. Teraz ma w tym całą kuchnię :)
      Niebiesko - białe może nie do końca mnie przekonują, ale właśnie piaskowe, brązowe, kolorowe... ach! :)

      Usuń
    3. mi jako mieszkańcowi miasta ceramiki też :), ale kobalt nie był od zawsze, pierwsze bolesławieckie naczynia były właśnie brązowe :)

      Usuń