czwartek, 9 sierpnia 2012

O współczesnych wróżkach...refleksyjnie

    Czasami spotykam wróżkę. Nie tą z brodawką i szklaną kulą ;). Piękną.
Nie mogę od niej oderwać wzroku.
Zimą chodziła w długim płaszczu w kolorze butelkowej zieleni, futrzanej czapce i mufce, a płatki śniegu wirowały jak szalone.
Jak ilustracja do powieści Tołstoja. Anna Karenina w blond wersji, z długim warkoczem upiętym wokół głowy. W wersji letniej ścięła włosy, ale i tak przyciąga wzrok i emanuje urokiem.
Wieczorem przesiaduje w kawiarni i przy lampce wina odpowie na nie jedno pytanie.
Nie mi, bo ja nie chcę pytać o przyszłość, choć podobno najgorszych rzeczy mówić im nie wolno...etos wróżki?
Jeśli chcesz to między cieniem Mima, który przemierzył świat z Marcelem Marceau, a filarem kolumny, która nie jedno widziała, usiądź na welurowej kanapie i zapytaj....
I choć nie dałam sobie powróżyć ani razu, od niedawna jesteśmy na ty :). Uwielbiam jej opowieści, a ona chyba moje.
- "To czarownice istnieją naprawdę?" - zapytała moja córka,
- "Kochanie, ta pani jest wróżką, czarownicą jestem ja" ;)




10 komentarzy:

  1. Moja wrozka nie wyglada tak zjawiskowo, ale wyciagnela mnie z niejednych tarapatow. Jest silna i zdecydowana, potrafi przytulic do pulchnej piersi, ale i porzadnie potrzasnac- ostatnio oznajmila, ze ma kochanke:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona czy Twój M. , ale lepiej nie pytać ;)

      Usuń
    2. Moj M czyli moj Z. wciagnal mnie w tarapaty, z ktorych ona mnie wyciagala. Tak to jest z facetami...na emigracji:(

      Usuń
  2. ja również nigdy nie byłam 'u wróżki', wolę nie wiedzieć co niesie przyszłość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tchórze z nas, co Gosiu ;)

      Usuń
    2. ja bym tak tego nie nazwała ;) właściwie stawiać co dzień czoło nieznanemu to raczej odwaga ;D

      Usuń
  3. Nigdy nie byłam u wróżki... chyba bym się bała ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Jo Ty jesteś czarodziejką a to subtelna różnica

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;), raczej wiedźmą ;), ale w końcu wiedźma od wiedzy pochodzi, to byłoby zbyt duże pochlebstwo, bo sporo luk w mojej głowie...

      Usuń