sobota, 3 listopada 2012

ZOO bliżej niż Wrocław

 

    ZOO jest naszym stałym punktem programu, kilka razy do roku.
Bardzo lubię to, które mam najbliżej. I choć wrocławskie bije go renomą, to wolę przyjechać do Goerlitz, bo nie ma tu tłumów. Jest małe, kameralne i ma ukochany przeze mnie zielnik, gdzie można ( naprawdę ;) zerwać porcję ziół na niedzielny obiad lub poczęstować się garścią poziomek prosto z krzaka.
Zajrzeć do wnętrza ula bez osłonięcia twarzy, wsadzić rękę w paszczę lwa i pobiegać za pawiami, aż spadnie im pióro.
Lubię je za dużą łąką na pikniki i place zabaw, gdzie można poczuć się wydrą ( albo wielkim starociem, jak się nie można później wyprostować :) czy wydoić krowę (tym razem oszczędzając tę żywą ;). Zetrzeć marchewkę dla świeżo wyklutych kurczaczków, zakręcić tybetańskimi dzwonkami i pokarmić kozy, podejrzeć toaletę wielbłąda i wspiąć się na bocianie gniazdo, aby wypatrzeć czaple. Są małpy, papugi, jeżozwierze, a nawet terrarium.
I choć słynie z czerwonych pand, przypomina bardziej gospodarstwo rolne niż park ze zwierzętami, i naprawdę widuje się tam opiekunów czule przytulających na zapleczu swoich podopiecznych (to z kogutem podejrzane przypadkiem ;).
Ma mnóstwo edukacyjnych, dwujęzycznych gier i z informacji praktycznych - jest niedrogie ( dorośli 4,5 euro, dzieci powyżej 3 lat 2 euro, wypożyczenie wózka 1,5 euro i sporo rodzinnych zniżek).
A do tego, jeśli tak jak my spróbujecie się upodobnić do zamieszkujących tu osobników, to większość zwierząt da się pogłaskać, a nawet przytulić (osiodłać nie próbowaliśmy ;).
I obowiązkowo spróbujcie lodów w ukochanym małpim kształcie ;).




 

 
















139 komentarzy:

  1. Kiedyś mieliśmy się wybrać ale do zoo safari chyba w Czechach ale jakoś nie wyszło:)Wrocławskie jakoś nie zachęca...tłumy,tłumy,tłumy
    Chyba lepiej jak jest tak kameralnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. we wrocławskim bywałam wiele razy, zwłaszcza między klinikami, ale teraz ma być tam największe Afrykarium w kraju, pewnie wypróbuję moją klaustrofobię i wejdę w tunel, żeby zobaczyć nad sobą rekiny :)

      Usuń
  2. Zupełnie inne Zoo niż wszystkie mi znane.Faktycznie kontakt z zwierzakami bardzo bliski,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, tak wlasnie powinno wygladac prawdziwe zoo! Nie dziwie sie, ze tak czesto tam jestescie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym za często nie jesteśmy, ale raz-dwa do roku bywa, a generalnie z dziećmi w ZOO i w muzeach trzeba :)

      Usuń
    2. W tym masz racje, mamusie maja przechlapane ;)))

      Usuń
  4. Molto bello ed interessante per i ragazzi stare a contatto con gli animali!
    Cinzia

    OdpowiedzUsuń
  5. I właśnie dlatego wiosną tam dotrzemy! o! Bużka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może razem z koszem piknikowym wypchanym po brzegi :)?
      Można autem podjechać pod samo ZOO (czego nigdy nie robię, bo wolę zostawić blisko centrum i przejść się podziwiając budynki ;) i załadować wałówkę na wózek :)

      Usuń
    2. Ha! Ja sie pociagiem wybieram! :D
      Dołączycie? co dwa kosze piknikowe, to nie jeden! :p

      Usuń
  6. Super miejsce, szczególnie dla dzieci. Widać, że Twoje urocze Robaczki dobrze się bawiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetnie, za każdym razem wychodzimy jak już zamykają :)

      Usuń
  7. Jo, dlaczego my jesteśmy takimi sztywniakami?
    Przecież to wszystko ma służyć ludziom!
    Tam można zerwać ziół, poczęstować się poziomką, położyć się w parku na trawie...
    A u nas, nie karmić zwierząt, nie dotykać kwiatów, nie deptac trawników...
    Ciągle nie i nie...
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nas tak trzeba :)? bo rzucamy zwierzętom to, co im szkodzi...
      tam nikt nie wręcza zwierzaczkom paluszków, cukierków itp., w wielu miejscach są automaty z karmą za naprawdę grosze, więc nikogo nie kusi...
      a tak poważnie mam nadzieję, że i u nas takie się wkrótce pojawią :)

      Usuń
  8. świetna wyprawa - bawiłam się super :)) a jaka czapa -łał - ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czapkami się zachwyciłam, niestety nie moje dzieło :)

      Usuń
  9. Nie przepadam za ogrodami zoologicznymi ,bo kojarzą mi się ze smutnymi małpkami ale to wygląda faktycznie bardziej jak farma , na której wielbłądy tańczą ze szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, ja tam toaletę dostrzegłam, ale faktycznie taniec radości też to mógł jak najbardziej być, chyba nawet bardziej na miejscu, bo publicznym :)

      Usuń
  10. Merci pour cette fabuleuse promenade... et le partage de vos belles photos. Je ne me lasserais jamais d'aller admirer les animaux et les voir évoluer.
    Chez moi je possède des paons depuis plus de vingt ans. La plupart sont nés chez moi et ce fut pour mes enfants un réel bonheur de voir vivre avec nous...
    J'aperçois sur les photos vos paons mâles qui ont leur queue qui commence juste à repousser. Ils la perdent vers la fin juillet en pratiquement une semaine.
    J'ai trouvé sympathique l'idée d'avoir reproduit la traite de la vache. Je suis certaine que cela doit être très tentant de faire un essai !
    Je vous souhaite un excellent weekend, gros bisous à vous.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci Martinealison,
      c'est un park en Allemagne, pas luin de moi, je n'ai pas un jardin, mais si, les paons sont tres jolie :)
      Un excellent weekend a Toi aussi :)

      Usuń
  11. Masz rację to Zoo przypomina gospodarstwo rolne i dlatego jest wspaniałe. Z pewnością dzieciom bardziej się też takie podoba, bo mogą zobaczyć zwierzęta nie za kratami i nawet je dotknąć.. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za kratami też niektóre są, co by nie uleciały, ale klatki nie takich złych rozmiarów

      Usuń
    2. Nie zaglądasz do mnie ostatnio, a myślałam, że Cię zainteresuje mój obecny post. Zapraszam, jeśli znajdziesz trochę czasu w biegach między blogami. Pozdrawiam.

      Usuń
  12. my również lubimy podglądać zwierzaki w ZOO, zwiedzalismy zarówno wrocławskie, krakowskie, ale te jest inne, rzeczywiście bardziej kameralne...
    przypomina mi Park Dzikich Zwierzat w Kadzidłowie :) (polecam!!!)
    dzięki za polecenie, musze zapisać na liście miejsc godnych zwiedzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie zajrzę jak będę w okolicy, dziękuję za polecenie :)

      Usuń
  13. Jak zwykle u Ciebie - miejsce pełne magii.
    Przyznaję że zawsze z niecierpliwością czekam na kolejną odsłonę magicznych miejsc w Twoim wykonaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło :), tylko tak podwyższyłeś mi poprzeczkę, że chyba post o zakupie sofy światła dziennego nie ujrzy :)

      Usuń
  14. Ładne miejsce. My też mamy niedaleko takie kameralne i całkiem przyjemne zoo:) Choć ja jakoś nie za często lubię tam chodzić, nie wiem...
    To Wasze ma bardzo swojski klimat, moze tam czułabym się na miejscu, bo zazwyczaj tak się w zoo nie czuję..

    ***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja generalnie też nie przepadam, ale to ma wiele uroku :)

      Usuń
  15. Jo, ależ macie szczęście, ze tak blisko mieszkacie...! Każde zdjęcie wzbudziło moje emocje:) Każdziuteńkie!
    Joasiu, masz dar do odkrywania i prezentowania wyjątkowych miejsc:). Szczęściary z Twoich Dziewczynek:)
    Serdeczności w Wasze śniegowe progi posyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas śnieg już przegoniony :) a "blisko" jest pojęciem względnym :)
      nie wiem czy dziewczynki mają szczęście, ale będę się starać, za to ja mam szczęście, że mam Tatę, który mi tyle pokazał, a to ukształtowało mnie na całe życie :)

      Usuń
    2. Jo, tak jak piszesz - każde takie wyjście gdzieś, wyjazd gdzieś razem z pociechami poszerza im horyzonty, moje od małego przyzwyczajony były do dreptania ;) górskimi szlakami i wyjeżdżania za miasto prawie w każdy weekend a i w samym mieście da się nie nudzić
      Zachęciłaś mnie do odwiedzenia Goerlitz parokrotnie, więc prędzej czy później trafię tam ;)
      bardzo podobają mi się takie "ucywilizowane" ogrody - a stepujący ;)wielbłąd ubawił mnie na całego :D

      Usuń
    3. :), też masz takie podejście, czym skorupka za młodu ;)

      Usuń
  16. zdjęcia piękne, miejsce podobne do "naszej" Sielskiej Zagrody :-) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaciekawiłaś tą Waszą zagrodą :)

      Usuń
  17. Uwielbiam zoo. Dublinskie odwiedzam raz do roku, choc jest tutaj dosc drogo. 25 euro od osoby. Wycieczka widac udala sie. Lody i dzieciol pierwsza klasa :) No i dziewczynki szczesliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do dzięcioła jest cała zabawa, można się poczuć dzięciołem i połapać robaki :), a ceny bardzo przystępne :)

      Usuń
  18. Oooo, uwielbiam jeździć do Gorlitz i to tegoż Tierparku! I kury tam są i wielbłądy, zioła na grządkach i spokój jest, gwarantowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, znalazłam kolejną wielbicielkę :)

      Usuń
  19. Pawie uwielbiam, urocze miejsce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są piękne, choć pewnie też przez przesądy nieco skrzywdzone...

      Usuń
  20. Kameralne zoo są przyjemne. Kawałek od mojego miejsca zamieszkania jest park dla ptaków, można je podglądać, ścieżki porobione są przez łąki, nie ma ogrodzeń, tak że trzeba na nich pierszeństwo dawać kaczuchom wszelkiego rodzaju.
    Usmiechnełam się na widok zdjęć toalety zwierząt. Świetne są.
    Uściski przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie bym takie w naturze podpatrzyła, może czas na Bagna Biebrzańskie :)

      Usuń
    2. Dobry to pomysł:) Ale teraz już za późno. Pomyślmy o wiośnie?
      Swoją drogą, niedługo dzieci już wieś będę miały tylko w takich miejscach. Dziecięcie mojej koleżanki do świnek wołało tego lata - hau, hau. So it goes:)

      Usuń
    3. nie jest chyba tak źle, ale na wsi też coraz trudniej zobaczyć choćby krowę :(

      Usuń
    4. ano - bo wieś przestawia się na szybszy interes - byczki !

      Usuń
  21. Wygląda bardzo przyjaźnie dla zwierząt. Wrocławskiego nie lubię, mam wrażnie, że za dużo zwierząt ma tam wciąż fatalne warunki.
    Kapitalne udało Ci się zrobić zdjęcia: tańczący wielbłąd i paw gimnastyk wymiatają;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w końcu moda na jogę pewnie nie tylko u nas :)

      Usuń
  22. świetne miejsce, widać, że zwierzęta czują się tam dobrze
    wielbłąda uchwyciłaś rewelacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiałam się, czy go nie ocenzurować :)

      Usuń
  23. Rozczulił mnie zdjęcie dziewczynki (córeczki?) głaszczącej sarenkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) moje córy wytuliły tam całą gromadę :)

      Usuń
  24. Nie ma to jak kontakt ze zwierzakiem. Super ujęcia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwierzęta mają tyle pozytywnej energii :)

      Usuń
  25. co ta "lama" wielbłąd, albo nie wiem robi to mnie rozwesela, myśmy też kiedyś częstymi gośćmi byli takich miejsc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. według mnie się myje, ale każdy może mieć własną interpretację zależnie od wyobraźni :), jestem ciekawa Twojej :):):)

      Usuń
    2. sprawdza zapachy przed randką :)
      hihihi

      Usuń
    3. :):):) miałam rację co do Twojej wyobraźni :)

      Usuń
    4. cały czas miałam wrażenie, że mycie to tylko dla niepoznaki :)

      Usuń
  26. Świetne zoo. Jak gdzieś w USA by było. Śliczne dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jest tuż przy naszej granicy :)

      Usuń
  27. Na takie zoo az milo popatrzec:-) Swietne ptaszyska, poza wielblada- bezcenna:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poza wielbłąda może nieco ... ale za to jakiej sprawności ciała wymaga :)

      Usuń
  28. Co za świetne miejsce, widać, że przemyślane wszystko, a kogut przytulany przez opiekunkę jest super ;-0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i naprawdę złapane na zapleczu :)

      Usuń
  29. Uwielbiam wycieczki do ZOO, a najbardziej lubię zatrzymywać się przy małpkach :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako dziecko też lubiłam małpki, pewnie miały z nas taką frajdę jak my z nich :)

      Usuń
  30. Po prostu jak w domu...
    ZOO moze i potrzebne, ale wole "to wszystko" na wolnosci - zdecydowanie!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, nie ma jak w naturze...

      Usuń
  31. Świetne miejsce:-)))pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Gimnastyka wielbłądzia :)
    Takie obcowanie bliżej - twarzą w twarz z naturą chyba przynosi o wiele więcej niż oglądanie zza metalowych krat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie tak, tam gdzie można oczywiście....

      Usuń
  33. Kapitalne zdjęcia. Bardzo kilmatyczne miejsce.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetne miejsce i bardzo sympatyczne zdjęcia, mam duży problem z wyborem tego które najbardziej mi się podoba: wielbłąd w cudacznej pozie, portret kozy, czy "miłość międzygatunkowa"z kogutem...Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez miałam problem z wyborem do umieszczenia tutaj ;)

      Usuń
  35. pięknie spędzony czas! :))) wspaniałe zdjęcia
    wielbłąd jest niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  36. Co ten wielbłąd wyprawia - nie mogę odczytać ze zdjęcia. Niezłe:-)
    Fajne miejsce, z tych ulubionych przez Dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazwyczaj dzielimy na te ulubione przez dzieci i przez nas, to jest takie dwa w jednym :)

      Usuń
  37. COś niesamowitego to ZOO!!!! Niewiarygodne!! Długo zastanawiałam się o co chodzi na tym zdjęciu z wielbłądem hahahha widaćn niepojętna ze mnie istota ;-) Najpierw zdjęcia obejrzałam a potem dopiero przeczytałam tekst więc nie miałam podpowiedzi z Twojej strony ;-) Rzeczywiście ZOO wygląda jak gospodarstwo .. coś naprawdę wyjątkowego! Pozdrawiam i fajnie się tu do Ciebie zagląda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u Was na pewno też mnóstwo atrakcji dla dzieciaczków :), miło mi, że zaglądasz z przyjemnością :)

      Usuń
  38. Bardzo fajne to wasze Zoo. :) Ja lubię odwiedzać Zoo w Chorzowie, to we Wrocławiu jakoś mnie nie zachwyciło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrocławskie najstarsze, więc pola manewru za dużego nie ma, choć ma tam powstać największe Afrykarium :), Chorzowa w ogóle nie znam...

      Usuń
  39. wielbłąd, który jest skręcony w chiński paragraf, lody w kształcie banana, spacerując od zdjęcia do zdjęcia i ja poczułam się jak dzieciak, który z niecierpliwością biegnie do następnej atrakcji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i oby tam zawsze :), każdy powinien ciut dziecka w sobie pielęgnować :)

      Usuń
  40. Po prostu raj dla maluchów. Nasze dzieci też bardzo lubią takie miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  41. Strasznie fajne to Wasze ZOO!

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękne miejsce i jakie przyjazne maluchom:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Po prostu raj dla dzieci to "zoo" :-) Piękne miejsce i na pewno można tam wspaniale wypocząć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nikogo nie dziwi wyciągany koc, termos i stos kanapek :)

      Usuń
  44. ale tam super!!
    fajnie że macie możliwość tak często tam zaglądać, nasze zoo oddalone jest o ponad 5 godzin drogi samochodem więc za często nie bywamy, w sumie to byliśmy tylko raz jeden ...
    wielbłąd tańcujący :) i te zioła dostępne!! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie niedaleko, normalnymi drogami niecałą godzinę przy ruchu, autostradą 20-30 minut, zielnik mnie pierwszy raz zaskoczył, ale skorzystałam, może nie do obiadu, ale żeby uszczknąć i popróbować, wszystkie rośliny są opisane symbolami czy trujące czy jadalne, czy służą do celów leczniczych czy nie, bardzo lubię ten zakątek :)

      Usuń
  45. Bardzo urokliwe jest to zoo:) ma klimacik:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Zawsze to ciekawostka i wielka frajda dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przystanek po lub przed wędrówkami po starszej części miasta :)

      Usuń
  47. O ile zazwyczaj ogrody zoologiczne wywołują u mnie bardzo mieszane uczucia, to ten jednak jest inny. To całkiem inna formuła niż w Polsce - ale może coś i u nas się zmienia, tylko ja o tym nie wiem? Na pewno dla dzieci to wspaniała zabawa - dziewczyny pewnie zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez za specjalnie za ogrodami zoologicznymi nie przepadam, bo szkoda mi tych uwięzionych zwierzątek, mimo iż innego życia nie znają, tu większość ma więcej swobody ;)

      Usuń
  48. Ale rodzinnie sie zrobiło :-) fajne fotki :) pozdrawiam i zapraszam do sibie

    OdpowiedzUsuń
  49. super są takie interaktywne miejsca! pamiętam, jak w Hamburgu, dali nam nakarmić żyrafę, to było przeżycie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno, ja pamiętam jak we Wrocławiu jadłam jabłko, a niedźwiedź tak żałośnie patrzył, że mu rzuciłam, zaraz potem przyszedł pan z obsługi, myślałam, że wypatrzył nas na monitoringu i przybył z opr, a on z całą taczką jabłek dla misia :)

      Usuń
  50. och jak ja bym chciała takiego ślicznego, rudego, nakrapianego Bambi pogłaskać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic straconego, są tam cały czas :)

      Usuń
  51. Tyle razy bywałam w Goerlitz i aż wstyd, że do ZOO nie dotarłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko przed Wami, patrzyliście na ciekawsze rzeczy :)

      Usuń
  52. Nie lubię ZOO...
    Takie miejsca natomiast łączą przyjemne z pożytecznym.
    Lubię je odwiedzać.

    OdpowiedzUsuń
  53. Wow, jak zielono... pięknie. Podoba mi się! Tak swojsko i swobodnie. Pani z kogutem... fajne ujęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba powinnam zapytać, czy mogę to zdjęcie zrobić, albo przesłać do pracodawcy żeby nagrodę przyznał :)

      Usuń
  54. Ciekaw co ta Pani szeptała kogutowi do ucha... Nie byłam w ty zoo, ale gdyby nadarzyła się okazja to będę pamiętała, żeby tam zajrzeć. Wygląda jakby tam było tak... hmm domowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm, nie wpadłam na to, żeby podsłuchiwać :), trzeba nabyć i tą umiejętność :)

      Usuń
  55. Poniewaz bardzo lubie twojego bloga postanowilam cie wyroznic i zaprosic do zabawy, jezeli tylko masz ochote :)

    http://blog.justynab.com/2012/11/tag-liebster-award-czyli-poznaj-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za wyróżnienie, z zabawą nie nadążam... ale zaraz do Ciebie zajrzę

      Usuń
  56. Z przyjemnością przyznaję Ci wyróżnienie :)
    http://magnolia0joaskaphotography.blogspot.com/2012/11/wyroznienie-liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  57. my zoo odwiedzamy 4 razy w roku...i delfinarium obowiazkowo...
    Hm....a co ten wielblad za akrobacje tam robi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa...zapraszam http://choccolla.blogspot.de/

      Usuń
    2. delfinarium to pewnie wielkie przeżycie, my tylko w fokarium byliśmy :)

      Usuń
    3. DZIECI az piszcza z wrazenia gdy delfiny skacza,gdy podplywaja bliziutko...polecam :)

      Usuń
  58. post mi umknął, ale nadrabiam :) kanka, studnia, zwierzęta, czapa dziecka.... wszystko po prostu piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przejmuj się, ja już nie nadążam za ulubionymi blogami, jakiś wehikuł czasu by się przydał :)

      Usuń
  59. Nie lubie ogrodow zoologicznych, uwazam, ze ludzie nie maja prawa zamykac zwierzat w klatkach, ale ten wydaje sie rzeczywiscie przyjazny a i dla dzieci jest to czesto jedyna szansa, by zobaczyc na zywo kozke czy wydoic krowe:)
    Dobre miesce i pieknie sie na twoich zdjeciach prezentuje.
    PS. Boje sie kogutow- mam uraz z dziecinstawa- wielokrotnie zostalam podziobana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu, to masz przykre wspomnienie, ja też nie przepadam za kogutami, ale rozczuliła mnie ta przyjaźń międzygatunkowa :)

      Usuń
  60. Chyba muszę kiedyś odwiedzić to zoo (choć daleko od Warszawy), ale tańczącego wielbłąda jeszcze nigdy nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można toaletę tańcząc czynić :)

      Usuń
  61. Nie przepadam za ogrodami zoologicznymi, ale to rzeczywiście wydaje się być ciekawe, humanitarne i kameralne, miejsce przyjazne dla zwierząt i dla ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za takimi, jakie się u nas spotyka, też nie :(

      Usuń