sobota, 27 kwietnia 2013

O Kliczkowie ... kończąc


    Obiecałam ten zamek dawno i jeszcze dawniej, ale dopiero to, że jakiś czas temu spaliła się tam kotłownia, zmobilizowało mnie, żeby naprawdę zachęcić do tej wizyty.
Zamek Kliczków na tyle wrył mi się w pamięć, że trwając w dziecięcym zachwycie do dorosłości, stał się dawno temu tematem mojej pracy magisterskiej.
Pamiętam go jako obiekt zniszczony, zamknięty dla zwiedzających (tutaj kilka zdjęć jak wyglądał przed ), pewnie dlatego jego renowacja ucieszyła moją duszę i postanowiłam trochę pokazać go światu. Usytuowany na lewym brzegu Kwisy, widoczny z mostu, wspaniały, warowny...zresztą jako warownia na rzecznej skarpie przez Bolka I Surowego postawiony. Swój renesansowy wygląd zawdzięcza fascynacją kolejnego właściciela tym stylem i nawiązaniem do francuskich zamków nad Loarą. Zresztą przebudowywano go, dobudowywano i zmieniano wraz z kolejnymi właścicielami, więc można tu odnaleźć pozostałości różnych epok.
Otoczony starodrzewiem i parkiem dworskim w stylu angielskim o powierzchni 80 ha (zaprojektowany przez wspomnianego już kiedyś przeze mnie znakomitego architekta krajobrazu - Petzolda), z czego 12 ha to przyzamkowy park ;). Hektary lasów teraz zwanych Borami Dolnośląskimi, ściągało zapalonych myśliwych, bywał tu i cesarz Niemiec Wilhelm II i wielu innych znakomitych gości.
I rzadkość nad rzadkościami, cmentarz dla koni. Unikatowy nawet jak na tamte czasy, gdy wiernym przyjaciołom stawiano pomniki.
Niewiele się z niego ostało, ale i tak zasługuje na uwagę. O tym cmentarzu było tu.

We wnętrzu są cudowne kominki (których zdjęcia zniknęły mi niestety z dysku). I niesamowita sala teatralna (ach, wtedy to się żyło, do teatru nie trzeba było jechać, to aktorzy przyjeżdżali do panów ;) i ma naturalnie swoje mroczne legendy (np. o niewiernej żonie rycerza Tomira, czyli jak zwykle winna kobieta ;).
Teraz to doskonałe miejsce wypoczynku, z basenem w dawnej ujeżdżalni, gdzie przez przeszklone tafle ma się widok na park, oranżerią w zimowym ogrodzie oraz recepcją w dawnej stajni ;).
Tu nawet nie trzeba zamykać oczu, by przenieść się w czasie, corocznie odbywa się Majówka Rycerska ;). Jeśli więc nie macie planów na tegoroczny dłuuugi weekend, może warto zawitać w zamkowe progi :).
Wirtualną wycieczkę po zamku bez ubierania butów i w każdej pogodzie można odbyć tu :) .


 





ciekawa jestem, czy zgadniecie, do czego służy ten parasol :)?

Wiecie że nad Dolnym Śląsku jest dużo więcej zamków i pałaców niż nad Loarą? Niestety widok niektórych nadal łamie serce...

 

78 komentarzy:

  1. Jej cudnie tam :) ale miałabym piękne zdjecia .... widok zapiera dech.. uwielbiam zamki ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jeszcze będziesz mieć :)

      Usuń
  2. Uwielbiam czytac twoje posty, mimo że Kliczków znam - to na pewno nie tak dobrze i czytanie o nim to jak poznawanie od nowa.
    Wiedziałam ze Zamek był zniszczony i w czasach których nie pamiętam - mieszkałam z nim po sąsiedzku , ale nie kojarzyłam jak bardzo.
    Czyli Żeliszów ma szansę na kolejna młodość! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że ma i cieszę się, że lubisz czytać, tak jak ja uwielbiam Twoje autorskie fotografie ;)

      Usuń
  3. Piękna wycieczka,ten zamek to prawdziwa perełka.To prawda przypomina zamki nad Loarą, ale już teraz wiem dlaczego, dziękuję za świetny reportaż i serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trendy rozpowszechniały się po Europie dość szybko :)

      Usuń
  4. Mi piacerebbe molto visitare la Polonia, credo offra cose molto interessanti...bello questo castello e come ce o hai proposto!
    Buona domenica,
    Cinzia

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja mam zamkowo-palacowa chorobe i bardzo mi sie Twoj wpis podoba. Teraz juz wrocilismy do zimnego kraju, ale w zeszly weekend bylismy na pieknej wycieczce po zamkach na Pomorzu i na Kujawach chyba az - Gniew, Grudziadz, Torun, Golub-Dobrzyn, Radzyn Chelminski i samo Chelmno. Bylo swietnie, albo i lepiej. Ale nikt nam tak pieknie nie opowiadal o zamkach jak Ty, ilustrujac tak doskonale.
    Juz sie ciesze na cudna wycieczke w Twoich stronach, gdzie sie roi od tych cudownych budynkow. Cieplo pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) rozumiem tą chorobę, raczej nieuleczalna :)
      moje tereny to same zamki, zameczki, pałace i pałacyki ;)

      Usuń
    2. Ja niestety, a moze stety cierpię na ta sama chorobę :) ale dobrze mi z nią :) kliczkow znam, byłam nie raz, ale za każdym razem robi na mnie ogromne wrażenie. Jak z reszta większość zamków Dolnego śląska :)

      Usuń
  6. Bywam raz na jakiś czas na Dolnym Śląsku i jestem zawsze pod wrażeniem tego, ze niemal w każdej miejscowości stoi jakiś zamek czy pałacyk tudzież pozostałości. W pięknym regionie mieszkasz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Baardzo fajny ten zamek. Co do parasola, znam, bo mamy prawie identyczny, aaale... zapomnialam jakie bylo jego przeznaczenie :/ A wiem, ze kiedys o tym czytalam :_/ Nie mam pojecia, do wiazania koni czy cos?

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne miejsce, powiem Ci, że dzisiaj otworzyłaś mi oczy i uszy na Kliczków, bo nigdy wcześniej nie słyszałam o tym zamku. A co do przeznaczenia parasola to patrząc na to że przy nim są ławeczki to może pod nim są umieszczone głośniki i jakaś muza płynie?Albo ktoś opowiada historię zamku?Chociaż jak tak się wpatruję to chyba widzę jakieś haki na tej metalowej obręczy pod daszkiem.Konia można zaparkować? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ławeczki współczesne, a parasol swoje lata ma :), w poniedziałek będzie odpowiedź :)

      Usuń
    2. jedno nie przeczy drugiemu - jako towarzystwo dla wiekowego parasola postawiono nowoczesne ławeczki:)

      Usuń
  9. Wow, piękny... cieszę się, że coraz więcej zamków w Polsce jest odrestaurowywanych.
    Uwielbiam takie przechadzki, w tamtym roku odwiedziłam zamek Książ - który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Kto wie, może kiedyś i ten zwiedzę ;)
    Pozdrawiam cieplutko =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książ jest wspaniały, zwłaszcza jesienią, opleciony winoroślami w niesamowitych kolorach ;)

      Usuń
  10. Miałam okazje oglądać zdjęcia z Kliczkowa jakiś czas temu, gdyż byli tam na kilka dni członkowie mojej rodziny. Bardzo spodobało mi się to miejsce i mam nadzieję, że tam kiedyś pojadę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mało zdjęć pokazałam, bo większość poszło razem z twardym dyskiem, ale warto zajrzeć, można przy okazji na spław po Kwisie pontonami się załapać :)

      Usuń
  11. Cudo!
    A parasol to - jak tu już ktoś napisał - chyba do wiązania koni. Nawiasem mówiąc w Kliczkowie jest jedyny w Polsce cmentarz dla koni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponoć najstarszy i jedyny zachowany w Europie, ale o nim było rok temu :)
      http://zwidokiemnaobelisk.blogspot.com/2012/03/majowka-w-marca.html
      co do parasola na razie nikt nie zgadł :)

      Usuń
  12. Kliczkow...,juz o nim czytalam ale Ty zachecasz do wycieczki, zadbane i piekne miejsce...zaraz dokladnie sprawdze, gdzie on. A ten parasol to moze taki pregierz troche dbajacy o skazanych, by im slonce nie palilo ciala? pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podoba mi się Twoja wersja dla skazańców :), he, he, może w nieoficjalnej wersji :), ale potrzymam w niepewności do poniedziałku i dam odpowiedź :)

      Usuń
  13. Ps. wiem do czego służył parasol - chociaż tyle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jakaś sesja w tym klimacie :)?

      Usuń
  14. Piękne miejsce, zajrzałam na stronę którą polecasz i jestem pod wrażeniem ogromu prac jakie wykonano i rzeczywiście wspaniałego efektu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każda rekonstrukcja to mnóstwo pracy...i pieniędzy...

      Usuń
  15. To może na tych hakach wieszano upolowaną zwierzynę? Ja pierdziu, o tej porze moja fantazja samą mnie zaskakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Albo wieszano książece szaty, rycerskie zbroje itp:) - uczepiłam się tych wieszaków jak...wieszaka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mo. podziwiam zaparcie :), jedno zgadłaś, ale wyjawię jutro ;)
      P.S. Bardzo mi się podoba perspektywa wiszących rycerskich zbroi ;)

      Usuń
  17. Kliczków! :) Znam to miejsce. Byłam w zamku w czasie jego odnawiania... już wtedy robił niezłe wrażenie. Pamiętam, że dach był świeżo pokryty miedzią. Błyszczał w słońcu niesamowicie. Szkoda, że nie miałam wtedy ze sobą aparatu.

    Odwiedziłam też Cmentarz Koni... łza się w oku kręci na to wspomnienie i tą beznadzieję... w postaci tylko zarośniętej łąki, bo nagrobki zostały rozkradzione i zniszczone. szkoda, że w naszym kraju o wyjątkowe miejsca w ogóle się nie dba. to bardzo smutne.

    Dobrze, że chociaż zamek ocalał. Z tego co słyszałam, został on kupiony przez wnuczkę szefa firmy Johnson&Johnson, która zajmuje się wykupem takich perełek, czy to prawda???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do ładu doprowadziła go firma Integer z Wrocławia, która specjalizowała się w pracach budowlano-konserwatorskich, i ona była właścicielem, niecały rok temu firma ogłosiła upadłość i nie wiem, czy zamek został sprzedany, wyodrębniony czy działa jako firma w upadłości czy w układzie naprawczym...

      Usuń
    2. najważniejsze, że funkcjonuje :)

      Usuń
  18. ależ pięknie odnowiony!
    czyli jest jeszcze może gdzieś tam szansa dla tego miejsca: http://zwidokiemnaobelisk.blogspot.co.uk/2012/11/agonia-z-brama-branderburska-w-tle.html
    skośnie okna 'na klatkach schodowych' wież są niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że jest, choć ostatnio Żeliszów znalazł się na niechlubnej liście najpiękniejszych ruin świata...

      Usuń
  19. Klik dobry:)
    Szkoda,że nie masz zdjęć tych kominków...

    Kliczków - bardzo podoba mi się już sama nazwa zamku. Chyba mieli komputery i klikali przy kominkach ;)

    Pozdrawiam kliczkowo.

    OdpowiedzUsuń
  20. merci pour le partage des pans de l'Histoire de ton pays. le château est magnifique
    très belles photos
    bon dimanche
    alixe

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne miejsce, piękny zamek... :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w otoczeniu przecudnej zieleni, rzeki, stawu, koni, czego chcieć więcej ;)?

      Usuń
  22. Piękne, niesamowite miejsce...

    OdpowiedzUsuń
  23. Majówkę mam już zaplanowaną ale bardzo mnie Twój opis zachęcił do odwiedzenia tego miejsca więc jak nie teraz to na pewno w te wakacje się wybiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Już tyle razy mijałam drogowskaz na Kliczków i nigdy nie zajechałam.Pewnie dlatego że zawsze podróżujemy z psem
    Myślę o wyprawie po czeskich zamkach.Czesi jakoś przyjaźniej podchodzą do zwierząt(oczywiście nie mówię o wstępie z psem do komnat itp tam na pewno nie wejdzie)
    Dziękuję za spacer:)
    Może pod parasolem wieszali niewierne żony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że nie ma tam zakazu zwierząt, my teraz z kotem, ale w torbie, więc łatwiej :)
      P.S. Niewierne żony trafiały do lochów ;)

      Usuń
  25. Zgaduję, że pod parasolem wieszano upolowane zające :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze zgadujesz, choć chętniej sarny :)

      Usuń
  26. Pięknie!
    W takim razie kolejne miejsce na naszą wyprawę.
    Ostatnio byliśmy w Łańcucie,który na nowo mnie zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwię się mamy, mamy tyle pięknych miejsc w kraju, bliżej i dalej, których większość nie docenia...

      Usuń
  27. Super miejsce, na majówkę jak znalazł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na majówce tłocznie, ale poza nią: cisza, spokój, przyroda...

      Usuń
  28. Niestety tam mnie nie poniosło :(. Świetnie, że śliczny zamek został odnowiony i jest użytkowany. Parasol jest dla mnie zagadką, ale z pewnością ja zdradzisz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, będzie już kilkanaście lat ;)

      Usuń
  29. Kurczę - jak patrzę na zdjęcia przed i po to na prawdę niesamowitą robotę odwalili :)

    OdpowiedzUsuń
  30. piekny jest :) i 80 ha az? tam musi byc wprost przecudownie... chociaz przyznam szczerze ze w najwiekszy zachwyt wprawil mnie ten bluszcz otulajacy zamek... chetnie bym go zobaczyla na wlasne oczy ! pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli bardzo chcesz to kiedyś zobaczysz :)

      Usuń
  31. Wonderful photos and fantastic blog!!! greetings, Maribel M.B

    OdpowiedzUsuń
  32. znałam go tylko ze słyszenia, bardzo imponujący, zamki zawsze na mnie robią wrażenie, kiedy nie ma dużo ludzi obok, to lubie sobie wyobrażać dawnych mieszkańców.
    Parasol dla koni??? To niesłychane!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tam często jest dość spokojnie ;), a konie, hmm, chyba nie chciałyby być ofiarami łowów ;)

      Usuń
  33. BRAWO dla MO. I NIKI B., obie zgadły, że to UPOLOWANĄ ZWIERZYNĘ wieszano pod parasolem, nie wiem jak ta świadomość wpływa na relaks osób na ławeczkach pod parasolem, ja wybieram te z drugiej strony dziecińca ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ależ żałuję,że mam zajętą majówkę. Już od dawna chcę odwiedzić ten zamek, a taka majówka byłaby idealna.Przepiękny jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie byłaby :), ale w inne weekendy też niczego sobie :)

      Usuń
  35. Pomyślałam, że ten parasol to parking dla koni, celowo w cieniu :), ale coż polowania ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tyle wspaniałych pomysłów padło pod tym postem, że powinni się wstydzić, że tak prozaicznie parasol użytkowali ;)

      Usuń
  36. jak to dobrze ,że udało się przywrócic temu miejscu dawną świetność. Chętnie odwiedzę ale nie w majówkę bo pewnie będą tłumy .

    OdpowiedzUsuń
  37. Jest tyle miejsc do zobaczenia, to kolejne z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  38. No popatrz, a ja się tam wybieram i wybieram, nawet teraz miałam w planie i na planach znów się, prawdopodobnie, skończy;(

    Widok zamków na DŚ łamie serca, tak samo jak widok przepięknych domów szachulcowych, niszczejących, mimo że zapisanych do rejestru Narodowego Dziedzictwa!
    Sulików mam na mysli, w tej chwili:(

    OdpowiedzUsuń
  39. Kliczków w nowej szacie prezentuje się wyjątkowo. Szkoda tylko, że jest teraz tak daleko ode mnie...

    OdpowiedzUsuń
  40. Kiedys chcialabym zrobic sobie wyprawe, zagladajac do tych miejsc...
    znam tylko zamek Czocha z tych okolic...
    pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  41. Jo, po spotkaniu z Tobą, razem z MIchałem i mamą piliśmy tam kawę:) Bardzo go lubię i mam sporo zdjęć stamtąd, ale na wnętrz nigdy się nie załapałam...\Uściski, Jo!

    OdpowiedzUsuń