poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Bolesławieckie Święto Ceramiki 2013 imprezowo


    Bolesławieckie Dni Ceramiki już od jakiegoś czasu zaczynają się jarmarkiem ceramicznym w środę, ale dopiero w piątek następuje oficjalne otwarcie Paradą Ceramiczną. I od tego dnia zaczynają się koncerty, wernisaże, konferencje oraz sobotnia Parada Glinoludów, której muszę poświęcić osobny post, bo inaczej się nie da i to nie tylko ze względu na obecność Marka Niedźwieckiego i Trójki ;).





Ceramiczne miasteczka z gliną, biskwitem i stempelkami dla dzieci, plaże, pokazy garncarstwa, kursy filcowania oraz kreatywne zajęcia dla wszystkich chętnych.
Niektórzy idą na ilość, a inni na jakość ;)


W te dni następuje rozpalenie ceramicznego pieca, co roku innej konstrukcji, autorstwa Mateusza Grobelnego. Czy nie przypomina jakiegoś wehikułu z ryciny Leonarda :)?

Dodatkowo temperaturę podnosił piec butelkowy, myślę, że to ciekawa alternatywa wykorzystania sporej ilości szkła po suto zakrapianej imprezie ;).
Absolutnie zachwycił niezwykle energetyczny spektakl "Rodafonio" teatru Factoria Circular z Hiszpanii.


Stragany nie tylko z ceramiką, ale i z rękodziełem, wikliną, ziołami i tak zwanym mydłem i powidłem otwarte były do późnej nocy, gdy latarnie rozbłysły kobaltowym blaskiem, a fontanna tryskała tylko na niebiesko (z okazji święta ma się rozumieć ;). Starocie na jarmarkach słały się po pobliskich ulicach. I naprawdę każdy mógł znaleźć coś dla siebie, raczej musiał się ograniczać, żeby tego wszystkiego nie nabyć albo żeby z nadmiaru wrażeń głowa nie rozbolała ;).



 









Tym bardziej, że nastawienie wystawców było niezmiernie miłe i tych nowych, i naszych stałych bywalców, z którymi w przyjacielskiej atmosferze spotykamy się przynajmniej ten jeden raz w roku i na których przyjazd z niecierpliwością czekamy ;). Tu muszę koniecznie wymienić przesympatyczną panią Izę z Hand Made by Izka, która robi przepiękne dynie, a zakupione doniczki dostałam wraz z ziołami oraz państwa Małgorzatę i Krzysztofa Boksa z Ziębic, którzy mają nietuzinkowe wyroby, zwłaszcza anioły, a corocznie obdarowują moje córki ceramicznymi figurkami.



Żałuję, że spektakularny pokaz fajerwerków zakończył imprezę i powoli trzeba wrócić do rzeczywistości ;).
Jedyne co kulało to organizacja parkingów, a właściwie jej kompletny brak.
I żeby nie było, że za późno wspominam, już teraz zapraszam w pierwszy pełen weekend września na Napoleońską Bitwę ;).
A więc 6-7 września jesteście za Napoleonem czy przeciw ;)?

75 komentarzy:

  1. Una magnifica carrellata di foto ed una bella manifestazione!
    Cinzia

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne, zaczarowane miejsce! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim wydaniu dość urokliwe ;)

      Usuń
  3. O matko, ależ genialna impreza!
    Wsiąkłabym w te stragany jak głupia.... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cuda i zdjęcia tak pięknie to oddały!
    A taki korowód podkreślony głosem Niedźwieckiego - mistrzostwo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. korowód nie był podkreślony głosem Niedźwieckiego, raczej zapowiedź Parady Glinoludów, a to osobna impreza ;)

      Usuń
  5. Świetna impreza, fajnie jest mieć możliwość w czymś takim uczestniczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdyby ten sierpień był łaskawszy, no nie jest...
    Ale będzie może kolejny, a to byłoby cudowne móc zerknąć przy okazji w Twoje OKO ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło, że miałabyś ochotę ;)

      Usuń
  7. Co roku impreza nabiera coraz większego rozmachu.
    Te stragany i giełda staroci nią też dwa lata temu się zachwycałam.Wszystko kusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam dosłownie kilka straganów, a teraz...

      Usuń
  8. No i moje ceramiczne marzenie odroczone na przyszły rok, ale to nie powód do smutku, tylko radości :)! Nie mogę się doczekać :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, można już zacząć odkładać fundusze ;)

      Usuń
  9. świetny klimat jest na takich imprezach:) uwielbiam tą ceramikę , więc bardzo żałuję, że nie mogłam tam być:) ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Od kilku lat planuję wyjazd do bolesławca. Lubię tę ceramikę, jest taka piekna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że impreza nie padnie, zanim w końcu dotrzesz ;)

      Usuń
  11. wspaniała impreza!! świetnie uchwyciłaś klimat, choć mnie tam nie było, czuję panującą atmosferę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma chyba co narzekać, stragany z badziewiem stoją obok rynku. Choć faktem jest, że jest ich ogromna ilość. Gliniada jak zwykle genialna! A Factoria Circular i ich "Rodafonio" skradli moje serce już dawno temu, zresztą sami artyści to bardzo otwarci i sympatyczni ludzie. Muchas gracias :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do badziewiów nie ma co wzdychać, a Parada "robi się" :)

      Usuń
  13. Ależ kolorów. Wiesz co najbardziej przykuło moją uwagę ? Myślę ,że wiesz . Te na kółeczkach z niebieskimi grzywami. Pewnie wykupiłabym całą kolekcję. Dynie też piękne i wszystko. I Twoja płowowłosa :-).Czekam na wiecej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam :):):), sobie też ich tym razem odmówiłam, ale wzięłam wizytówkę, więc mogę podzielić się namiarami ;)

      Usuń
  14. A bursztyny jedne takie już mam więc o tyle miałabym wiecej w portfelu ,że nie musiałabym ich kupic :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zwykle znakomicie wszystko uchwyciłaś. Też lubię takie imprezy. Chyba najbardziej rozbawiła mnie pani w sukni w ceramiczne wzory :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiała się na tym szydełku czy drutach narobić, ale nagrody za najlepsze stroje przewidziane były, ale czy wygrała, tego nie wiem ;)

      Usuń
  16. Z Twoich zdjęć aż bije różnorodność imprezy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo było różnorodnie, niedługo pokażę Paradę Glinoludów ;)

      Usuń
  17. Co roku się wybieram i jeszcze nie byłam. Może za rok? :)
    W końcu godzinkę drogi mam.
    Ten sam teatr z Hiszpanii był u nas w tym miesiącu na Teatrach Ulicznych w JG.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam, że w Jeleniej Górze gościł ;)

      Usuń
  18. Koniecznie, koniecznie muszę kiedyś odwiedzić Bolesławieckie Święto Ceramiki. W tym roku akurat wypadł w dniu ślubu, ale może wyproszę męża (jak to dumnie brzmi), żebyśmy na jakąś rocznicę pojechali! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęścia Wam, miłości i przyjaźni ;)
      trzeba było podróż poślubną od tego zacząć ;)
      i trzymam za słowo, że w przyszłym roku ;)

      Usuń
    2. musielibyśmy prosto z kościoła jechać :-)
      A nowe profilowe - genialne :)

      Usuń
    3. no co Ty, Jagódko, po weselu i poprawinach, do niedzielnej nocy się bawiliśmy ;)

      Usuń
  19. Ale widać się działo. Szkoda,ze tak daleko. Chętnie bym pojechał. :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bolesławiecka ceramika jest przepiękna. Echhh, zatęskniłam za moimi zajęciami z lepienia z gliny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może da się wyszperać w archiwum ;)?

      Usuń
  21. kurka, a jednak zal dupsko ścisnął że nie zobaczyłam :) Dobrze że chociaż u Ciebie zakosztowałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja się bardzo cieszę, że wróciłaś :):):)

      Usuń
  22. Cuda...
    Nie zdziwię się, jak w końcu tego Napoleona ulepicie z gliny i ozdobicie po bolesławiecku! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej rozgromimy, dobrze się w naszych stronach nie wsławił ;)

      Usuń
  23. Super, czekałam na tego posta, oj działo się działo!:-))

    OdpowiedzUsuń
  24. Co roku jestem na tym święcie ale cały czas poświęcam na targi staroci bo tam się czuję jak u siebie w domu, dosłownie! ;)
    Piękne zdjęcia!
    Pozdrawiam Cię serdecznie glinoludkowa Duszyczko! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie się wydaje, że ceny w czasie święta na starociach są wyższe...ale może to tylko złudzenie ;)

      Usuń
    2. To nie jest złudzenie ale tak jest, niestety!
      Ale ja bardziej towarzysko spędzam czas bo mam tam bardzo dużo znajomych i sobie tak gawędzimy o życiu i o starociach w rzeczy samej! ;)

      Usuń
  25. Oj jak bym buszowała między straganami :).
    Zauroczyły mnie torebunie w kwiatki :)
    Może w następnym roku w końcu uda mi się odwiedzić Twoje lokalne święto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. torebunie za jedyne 10 zł, wiem, bo moje córy się w nie obkupiły ;)

      Usuń
  26. ładna fotka profilowa :-) o piecu słyszałam- żywy ogień ;-)- to i straż pożarna musi być;-) ale ogień buchający z komina robił pewnie wrażenie? Choć wiele innych jak widzę cudownych rzeczy było. Dziękuję Jo- zrobiłam to jak umiem najlepiej:
    http://magdalena-amulet.blogspot.com/2013/08/jest-taki-blog-i-rzezbiarz.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moja córa ;)
      zastanawiałam się, kiedy przyjedzie straż gasić, bo nieźle dymem powiało ;)

      Usuń
  27. Nie widziałabym co bardziej podziwić, ciekawe pokazy czy stragany z bardzo ładnymi wyrobami. W sumie cudowna impreza :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ceramika cudowna! Jak wiesz jadlam z takiej zupe na starowce warszawskiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ale fantastyczne wydarzenie! tyle możliwości fotograficznych! Twoje fotografie są świetne! pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwości są zawsze, ale masz rację, pod względem różnorodności, świetna okazja ;)

      Usuń
  30. Oglądam i żałuję, że mamy tak mało czasu i nie mogliśmy dojechać...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  31. szydełkowa suknia robi wrażenie ! ;D
    faktycznie to już wydarzenie, z roku na rok coraz większe !
    i ja też koniki za Maszką :> :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, pamiętam te pierwsze, takie nieudolne, a teraz...

      Usuń
  32. Ooo jak pieknie, te dynie... śliczne

    to sobie powzdychałam

    dziękuję za wycieczkę, chociaż tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dynie można zamówić przez sklep internetowy ;)

      Usuń
    2. Już dostałam potłuczoną miskę do Irlandii, nie będę więcej ryzykowała z ceramiką

      Usuń
  33. Przykro mi, ale opublikowany dzisiaj przez Ciebie nowy post, nie jest u mnie widoczny :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Niezmiennie wspaniałe zdjęcia prezentujesz :) Zawsze wzdychałam do tych wszystkich ceramicznych cudowności na straganach :) Mimo że nie uczestniczyłam w święcie to w zeszłym roku dostałam w prezencie śliczne ceramiczne kwiatuszki, a w tym naszyjnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie oprócz tego, co pisałam, bardzo podobały się nasze patery, ale i naszyjniki łączące surowy bursztyn z ceramicznymi koralami oraz lampiony w kształcie naszych kamieniczek ;)

      Usuń