sobota, 3 sierpnia 2013

Browarnik o trzeźwym spojrzeniu na niebo...


    Dziś zwano by go człowiekiem-orkiestrą ;), dawniej "człowiekiem renesansu". 
Bez wątpienia był barwną postacią nie tylko Gdańska, ale i swojej epoki. 
Browarnik od pokoleń, który trzeźwo spojrzał w niebo.
Jan Heweliusz. Johannes Hevelius. A właściwie Johann Hewelcke.
Ale po kolei.
Kamienic, gdzie w piwnicach bulgotały kadzie pełne warzonego piwa, a na dachach usytuowane było obserwatorium astronomiczne już nie ma...wielka szkoda... Co to musiał być za widok na tamte czasy :). Na dzisiejsze pewnie też byłby zdumiewający. I to przy aromatycznej ul. Korzennej ;).
Heweliusz i Haley na dachu ze szklaneczką słodu piwa jopejskiego... a może i o suchym pysku z szeroko otwartymi oczami wpatrzonymi w kosmos ;). Bo Halej, ten od komet, przybył do Heweliusza sprawdzać jego obliczenia. A Heweliusz, choć miał możliwość prowadzić swoje obserwacje na wielu dworach, odmawiał, zadowalając się swoim dachem ;). 
Choć nie do końca, bo był i rajcą i browarnikiem tak uprzywilejowanym że zwolnionym z podatku ;) i wydawcą (z prawem wyłączności druku na terenie cesarstwa niemieckiego), i małżonkiem pierwszej (ponoć z miłości), a potem i drugiej, przeszło trzydzieści lat młodszej żony, która ponoć podzielała jego pasję, a przez niektórych tytułowana jest pierwszą kobietą-astronomem ;). 
A i dach, a praktycznie obserwatorium, gościł wiele koronowanych głów, które na chwilę mogły oderwać się od przyziemnych spraw ;).






Jeszcze za życia na miejsce swojego pochówku Heweliusz wybrał najbliższy, a jednocześnie najstarszy w Gdańsku, Kościół św. Katarzyny (zwany Matrona Loci), z którego wieży rozchodzi się dźwięk 49-dzwonowego carillonu. Czyżby wiedział, że śmierć przyjdzie do niego w urodziny...a pożar skusi się na świątynię z jego prochami, tak jak niegdyś na jego drukarnię?







Dla złaknionych lektury proponuję dwie wersje: Selenographia czyli traktat o księżycu Heweliusza ze względu na walory wzrokowe (detale, ryciny - uczta dla oka) lub próba spojrzenia z tej drugiej strony "Żona astronoma. Historia Elżbiety Katarzyny Heweliusz" Kornelii Stepan ;). No i oczywiście zachęcam do przestudiowania biografii Heweliusza i spacer "Jego" ulicami Gdańska ;). 


35 komentarzy:

  1. Piwo też pozostawił po sobie jako spuściznę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pewnie, podałam nawet jakie ;)

      Usuń
  2. czuję w Twojej notce ogromną pasję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, niestety uwielbiam pisać ;)

      Usuń
  3. O jejku, to przecudne miasto u ciebie jeszcze cudniejsze.
    Jestem 'wstrząśnięta', załapałam się na 3 miejsce wśród komentujących, najczęściej plasuję się w okolicach setki. A propos, nie masz w planie prowadzenia staży w dziedzinie pisania blogów i przyciągania komentujących? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, pisz o bzdurach, kupionych kubeczkach i nowych poduszkach, a będziesz mieć setki komentarzy ;):):)

      Usuń
    2. Pięknie piszesz o moich (:)) mieście, dziękujemy, ja i miasto. A komentuję tutaj, bo rozbawiła mnie twoja odpowiedź, najwięcej komentarzy -u mnie- przyciągają wpisy, co do których zastanawiam się czy w ogóle je publikować, bo właściwie nic w nich mądrego i odkrywczego :)

      Usuń
  4. Jo uwielbiam patrzeć na Twoje zdjęcia, ale bardziej jeszcze czytać, nie zawsze komentuję, ale lubię Twój sposób patrzenia na świat
    pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi, zwłaszcza jak się odzywasz ;)

      Usuń
  5. Nie uwierzysz pewnie, ale zasiadłam do czytania pijąc piwo - uśmiecham się sama do siebie :)))
    Dziękuję za kolejną dawkę historii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dokładnie tak, jak proponowałam na fb ;)

      Usuń
  6. Witaj Jo:) Cudne zdjęcia:) Przepiękne! Dopóki Dzieciaki pobierały nauki na poziomie podstawowym i średnimi mijaliśmy się z Mości Heweliuszem codziennie:) I pierwszy bezpłatny bezprzewodowy Internet był koło Jego pomnika:) Barwna Postać:) Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niezwykle barwna postać, internet nadal jest ;), a jakie Ty masz duuuże dzieci, no, no ;)

      Usuń
  7. i te kłódki... już w nie jednym mieście, a mnie wciąż urzekają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. we Wrocławiu zdaje się część kłódek trzeba było zdjąć ze względu na renowację mostu, ale pewnie i na udźwig ;)

      Usuń
  8. Zachwycające zdjęcia... Przepięknie napisana dawka historii. Urzekające Stare Miasto.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. historia zawsze jest ciekawa, w takim mieście nie mogło być inaczej ;)

      Usuń
  9. Interesujaca napisane, a jesli dorwe ksiazke o zonie, to chetnie przeczytam, astronOmia jakos mniej nnie pociaga. Wspaniale zdjecia, szczegoknie to z krzyzem. Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. astronomiczne polecam ze względu na wrażenia estetyczne ;)

      Usuń
  10. Mała moja... Zachęciłaś... Oj, jak bardzo:) Czytałam z zaciekawieniem - już bym go poznać chciała, albo z Tobą na spacer po Gdańsku się wybrać... A w ogóle to przez to piwo, cydr mis ie zamarzył. TERAZ...;)

    Zdjęcie krzyża z daleka przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten krzyż był pierwszym, co zobaczyłam wchodząc do tego kościoła...

      Usuń
  11. Jak ja lubię Gdańsk. Zdjęcia urzekające, cudowna starówka. Tylko zwiedzać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Intrygująca historia. Nigdy nie byłam w Gdańsku - myślałam, że może przy okazji blog forum Gdańsk mi się uda, ale niestety. Może w tym roku?

    OdpowiedzUsuń
  13. fajne są takie spotkania z przeszłością, ja ostatnio byłam u Jeanne d'Arc i choć nie było wiele do oglądania, to ta wizyta zrobiła na mnie wielkie wrażenie, aż sama się nie myślałam, że może być aż tak ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)wiele zależy od legendy, jaką dana postać obrosła ;), ale u mojej imienniczki pewnie nie mogło być inaczej ;)

      Usuń
  14. Gdańsk zachwyca na każdym kroku, człowiek ma wrażenie, że już wszystko widział, po czym się okazuje, że to jego "wszystko" to zaledwie kropla w morzu doznań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno, to samo dotyczy innych miast, nawet jak się mieszka i codziennie przechodzi, nagle dostrzega się coś, na co nie zwracało się nigdy uwagi albo zaczyna się patrzeć w zupełnie inny sposób ;)

      Usuń
  15. Gdańsk to jedno z ładniejszych miast w Polsce. U mnie w samej czołówce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Za każdym razem jak jestem w Gdańsku odkrywam coś nowego - i to jest właśnie niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń