czwartek, 7 listopada 2013

Z wizytą u krasnoludków...

Wrocław zawsze kojarzył mi się z antykwariatami, muzeami, z pierwszym w życiu spotkaniu z mumią ;) i księgarnią Ossolineum, gdzie nabożnie przejrzeć można było książki wydawane w minimalnym nakładzie. Takie delikatesy dla intelektualistów.
Z wystawami w pokrytym o tej porze roku czerwoną winoroślą Muzeum Narodowym.
Dzielnicą ze sklepami dla artystów, pachnącą terpentyną i pędzlami z końskim włosiem.
Z niezwykłym Ostrowem Tumskim, którego nazwa według mnie zarezerwowana jest wyłącznie dla tego miasta.
Z rogatkami z przytulonymi kamieniczkami Jasiem i Małgosią ;) i ukwieconym Placem Solnym.
I najpiękniejszym ratuszem, którego urody nie przysłania nawet ustawiony ku przestrodze pręgierz.
Teraz to również pociągi, które dorównują standardom europejskim, walizka na dworcu, której pojemność wystarczyłaby najbardziej wybrednej damie i stado krasnoludków, których w takiej liczbie nie ma nawet w bajce o sierotce Marysi ;).
Listopadowy Wrocław zaskoczył mnie ciepłem i stokrotkami na miejskich trawnikach oraz wielką ilością rowerów do wynajęcia.
Ta podróż wyjątkowo nie była podróżą rodzinną, nawet wyprawą ze zwiedzaniem, choć przypadała w pewną rocznicę. Raczej kilkoma skradzionymi godzinami, których żal mi było przy okazji nie przeznaczyć na coś innego niż cel wizyty. Udało się ją jednak nieco osłodzić, bo skoro są i krasnoludki, to jest i manufaktura słodyczy
A gdy okazało się, że muszę być tu również rano, doceniłam dobrodziejstwo technologii, gdy mąż znalazł mi ekspresowo nocleg i poprowadził do niego niczym najlepszy gps, jak nawigacja o wymarzonej barwie głosu.
I to w pobliżu Kryształowej Planety Ewy Rossano, (którą zachwyciłam się na zdjęciach u Holly ), a która po pobycie w Paryżu, gdzie promowała stolicę Dolnego Śląska, znalazła swoje miejsce i w mieście rodzimym.
Wrocław nocą jest magiczny. I to nie tylko za sprawą krasnoludków. Nocą wszystko wydaje się być inne, zmysły wyostrzone, dostrzega się zupełnie inne detale, to co w dzień jest niewidoczne, wyeksponowane zostaje pod osłoną rozgwieżdżonej nocy niczym pod kopułą świętej bazyliki. Ale to są kadry, którymi się nie podzielę, bo zostały zrobione powiekami i serduchem. To zapachy i doznania wzrokowe, których nie potrafię przełożyć na obraz...za to po przebytych kilometrach odciski mam po dziś dzień ;).
 P.S. Nie pokażę nic, czego byście nie znali, choć chciałabym o wiele więcej i na wiele więcej Wrocław zasługuje, mam nadzieję, że jeszcze będzie ku temu niejedna okazja ;).





 



 









90 komentarzy:

  1. Mam sentyment do Wrocławia .... miasta troszkę magicznego ....

    OdpowiedzUsuń
  2. To rzeczywiście mogłyśmy się minąć:) Ja się każdego dnia zachwycam Wrocławiem i wciąż odkrywam coś nowego. Może kiedyś na siebie wpadniemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nawet w przyszłym tygodniu ;)

      Usuń
  3. ładnie uchwyciłaś w kadrach moje miasto:)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, choć wolałabym pokazać nieco więcej ;)

      Usuń
  4. A wiesz, że tylko raz byłam we Wrocławiu, a raz jedynie przez niego przejeżdżałam? Pamiętam, że podobał mi się bardzo i chciałabym mieć czas na zwiedzanie.
    Mówiłam Ci już jak bardzo lubię Twój styl pisania? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spodobałby Ci się Wrocław, z całą pewnością, mnie podoba się od dziecka ;)

      Usuń
  5. O, jak się cieszę, że Ci się podobało w moim mieście... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze mi się podobało, choć czasem cel wyjazdu nie był tym wymarzonym...

      Usuń
  6. JAki nastrojowy, jaki ladny ten Wroclaw nawet w porze jesiennej wyglada slicznie i Twoj tekst jest taki Twoj , bardzo rozmarzajacy. I jak dobrze ,ze Krysztalowa Paneta wrocila do Wroclawia. sciskam Cie serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tekst powinien mieć być może i drugą stronę, ale tak jest lepiej ;)
      a Kryształowa Planeta naprawdę taka...dziewczęca, lekka, choć użyty materiał ma niezły gabaryt, a raczej wagę ;), ale widziana przeze mnie nocą ;)

      Usuń
  7. Jest absolutnie piękne i zadziwiające. Ktoś kiedyś miał świetny pomysł na to miasto. Trochę to zostało skopane ale mogłoby być bardziej. Gdy zobaczyłam pierwszy raz Jasia I Małgosię to oniemiałam z zachwytu. Domki z bajki. A krasnale ,to kolejny dowód na to ,że jesteśmy w miejscu zaczarowanym. Też się muszę wybrać .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i niesamowita ilość rzeź, mostów...za krótko byłam, żeby pokazać wszystko, co w nim lubię ;), dlatego najlepiej jedź sama i wróć ze swoimi wrażeniami i zachwycającymi kadrami ;)

      Usuń
  8. ...są cudne, te krasnale, wybieram się od dawna je obejrzeć, i pojadę:)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedź, są niemal wszędzie, ale nie kiczowate i nie nachalne ;)

      Usuń
  9. Mój Wrocław. Moje miasto. Jestem dumna.

    OdpowiedzUsuń
  10. też bardzo lubię Wrocław , fajnie że pokazałaś urywki i te słodkie krasnale :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. najbardziej przykuły moją uwagę słodkie czary mary ;D
    mmmm pychotki zapewne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyraziste smaki, naprawdę warto spróbować ;)

      Usuń
  12. Wrocław od niedawna moim jakby drugim domem, lubię to miasto.;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie Wrocław jakoś nigdy nie urzekł, choć przyznaję, że na zdjęciach Rynek i Ostrów Tumski wyglądają rzeczywiście czarująco. To pewnie dlatego, że często miasta kojarzą nam się raczej z celem naszych podróży, a dla mnie dotychczas były to nudne sprawy do załatwienia, a nie romantyczne spacery...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybym w ten sposób patrzyła, to powinnam same nieciekawe rzeczy napisać, biorąc pod uwagę cel mojej wizyty ;)

      Usuń
  14. Bylam tylko raz we Wroclawiu, doslownie na chwilke na rynku... Zdjecia zachwycaja, jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rynek plus Ostrów Tumski najlepiej oddają klimat ;)

      Usuń
  15. Wrocław - moje miasto rodzinne ! Wyjechałam ale 2-3 razy w roku muszę na kilka dni wpadać bo inaczej się uduszę:)
    Tyle jest zawsze do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak się zmienia, ale to co, w nim najpiękniejsze, nie zostało przyćmione ;)

      Usuń
  16. Hmmm skusiłabym się na to słodkie czary-mary :)
    Wrocław bardzo lubię i bardzo mi się spodobał, choć byłam zaledwie 3 razy. Piękne kadry i piekne słowa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz się skusić bez obaw ;), a Wrocław...cóż...kwitnący ;)

      Usuń
  17. Pozdrawiam z miasta krasnoludków ;) Znam te miejsca, ale miło popatrzeć na nie Twoim okiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też zawsze jestem ciekawa jak widzą inni i często nieco inaczej niż ja ;)

      Usuń
  18. Jo, Twoim okiem nawet znane sobie miejsca wyglądają ciekawiej :-) Miły ciepły Wrocław :-)))
    Krasnali jest wiele jak Sama wiesz, nam się nie udało jeszcze wszystkich zobaczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dostrzegłam zaledwie garstkę, chyba za szybko się rozbiegły po mieście ;)

      Usuń
  19. Dziękuję za tego posta. Aż mnie chwyciło za gardło! Dobrze (choć na fotografiach) móc wrócić do dobrze znanych miejsc...

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mi się podoba Wrocław na Twoich zdjęciach. Dawno tam byłam i myślę, że trzeba by wybrać się znowu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też chętniej będę wracać ;)

      Usuń
  21. Jo, to że pięknie sfotografowałaś Wrocław, to wiadomo :) Nie wiadomo tylko, dlaczego nie dałaś znać, że będziesz. Moje serce, moja chatka, stałyby dla ciebie przecie otworem. A i mało kto, tak jak ja, łazić, pokazywać lubi i... potrafi. Żal (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem pewna, że potrafisz i mam nadzieję skorzystać w przyszłości, a teraz piszę już maila z wyjaśnieniem ;)

      Usuń
  22. Słyszałam, że to bardzo ładne miasto i rzeczywiście to prawda:)
    Bardzo ładnie je ukazałaś.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piszesz że cel podróżny nie wymarzony a Ja tylko jedno w głowie,nie piszesz wiec nie będę naciskać ale mam nadzieje że jest dobrze
    Żebym Ja ten Wrocław tak podziwiała,uwielbiała,może wtedy dałabym rade w kadrach go pokazać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem pewna, że jakbyś tylko chciała, pokazałabyś go o wiele lepiej niż ja ;)
      P.S. wieczorem napiszę maila ;)

      Usuń
  24. Dziękuję za piękną podróż po Wrocławiu :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. a ja kojarzyłam Cię z zupełnie innym miastem ;)

      Usuń
  26. Niektóre zdjęcia jak z bajki, wręcz jak scenografia do jakiejś baśni.
    To nie tylko zasługa architektury, klimatu, to przede wszystkim Twoje oko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo braku umiejętności do realnego przedstawiania ;)

      Usuń
    2. i spodobałaby Ci się księgarnia-kawiarnia kryminalna - ta ze zdjęcia, gdzie podobno do każdej zakupionej książki dają kawę gratis ;)

      Usuń
    3. Podobno ;D Kawę z arszenikiem, skoro takie kryminalne miejsce to! ;D

      Usuń
  27. Piękne impresje :) Niestety, ja bywam tylko przejazdem. Tym bardziej dziękuję za ten wpis :)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie zrób tam któregoś razu przystanek w podróży ;)

      Usuń
  28. Jeszcze nie udało mi sie odwiedzić Wrocławia, liczę, ze może kiedyś...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Końcem wrześnie również odwiedziłam miasto krasnoludków. Przyznam, że zrobiłam sobie spacer w poszukiwaniu nowych krasnoludków od mojej ostatniej wizyty.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam ich sporo, choć raczej przypadkiem, ja lubię zaglądać w miejsca, które znam i do których mam sentyment, choć przy okazji zawsze odkrywam coś nowego ;)

      Usuń
  30. Piękne zdjęcia! Nigdy nie miałam okazji pobyć we Wrocławiu na dłużej, zawsze szybko i przejazdem. Czas to nadrobić:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  31. Przyznam szczerze, że nigdy nie byłam we Wrocławiu, ale z pewnością pojadę tam z rodzicami, jak tylko będe w Polsce! Wygląda przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Najpiękniejsze miasto na świecie, bo moje :) Dziękuję za piękny opis i fotografie :) Miło było się na chwilę przenieść do serca Dolnego Śląska, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne miejskie migawki :) Podobno krasnali z każdym rokiem przybywa? Fajnie byłoby kiedyś znaleźć (i sfotografować!) je wszystkie...

    OdpowiedzUsuń
  34. Marzy mi się Wrocław...tylko kurcze ciągle nam nie po drodze ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc musi stać się celem samym w sobie ;)

      Usuń
  35. W pełni popieram Twoją opinię o Wrocławiu. To piękne miasto i w dzień i wieczorem :)))

    OdpowiedzUsuń
  36. Byłam we Wrocławiu w sierpniu, też ruszyłam szlakiem krasnali, ale ze względu na ograniczony czas wszystkich nie znalazłam. Wrocław zachwycił mnie bardzo! Zrobiłam mnóstwo zdjęć, które niestety utraciłam, bo ukradziono mi aparat...Ale do Wrocławia wrócę i tym razem odnajdę wszystkie krasnale. Spodziewałam się, że Wrocław mnie zachwyci, ale przeszedł najśmielsze oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że nie zraziłaś się kradzieżą aparatu, może po prostu to pretekst, by powtórzyć wyprawę ;)

      Usuń
  37. Jo, dziekuje za zdjecia z Wroclawia. Mieszklam w tym miescie 10 lat, studia i czas po ich skonczeniu.Sentyment ogromny mam do tego miasta. Na zdjeciu nr 5 znalazla sie nawet 'charaterystyczna ' wroclawska starsza pani,w rozowym swetrze, z reklamowkami w rekach i plecakiem. Pozdrawiam serdecznie i duzo dobrego dla Ciebie sle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja taki sentyment mam dla Poznania, dla Wrocławia - zachwyt ;)

      Usuń
  38. Mam sentyment do Wroclawia, ale czy go lubie to nie umiem powiedziec. W dziecinstwie Wroclaw kojarzyl mi sie z ZOO, pozniej z Operetka, pozniej ze wszystkim i z niczym konkretnym, troche znany i troche nieznany.

    OdpowiedzUsuń
  39. Kocham Wrocław i kadry z tego miasta mogłabym oglądać ciągle.
    Dziękuję za tę piękną relację. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie ma to jak spacer po uliczkach Wrocławia w poszukiwaniu krasnali :-) Moje krasnoludki też niedługo wskoczą na bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. też muszę tych małych szkrabów poszukać, ale to jak będę przy okazji:D

    OdpowiedzUsuń
  42. Ale pięknie - i interesująco - widzisz Wrocław, moje uznanie;)

    OdpowiedzUsuń