sobota, 4 stycznia 2014

Mirra - jeden z trzech darów...

  
    Złoto, kadzidło i mirrę nieśli w darze.
Złoto - symbol władzy królewskiej, kadzidło - władzy kapłańskiej i boskości i mirrę - symbol prześladowania i cierpienia...
Pierwszy raz zobaczyłam mirrę na egipskim souku. Był to wieczorny Luksor, targowisko tuż przy podświetlonych ruinach, w które łatwiej było wpaść niż do nich trafić.
Bazar otaczał półmrok, ale właściwie dopiero budził się do życia. Był Ramadan. Czas, gdy życie za dnia jest letargiem, dopiero gdy słońce umyka za horyzont, powraca pod osłoną nocy.
Wśród mnóstwa złota, tkanin i skarbeuszy, nasza koleżanka zapytała o mirrę, a my byliśmy zaskoczeni, że jest tak łatwo dostępna. Dla nas była czymś niemal z baśni, o czym się czyta, wie, że istnieje, ale nie widuje.
Z namaszczeniem gładziliśmy tą żywiczną kostkę z balsamowca.
Jej zapach, pewnie taki sam, jaki czuli archeolodzy otwierając grobowiec Tutenchamona, był intensywny, kadzidelny, mityczny. Egipcjanie wierzyli, że to panaceum zesłał im Horus. Wierzono, że leczy ciało i duszę. Oczyszcza. Służy magii. Przez wieki była cenniejsza niż złoto.
Współcześnie potwierdza się jej antydepresyjne, antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwzapalne, przeciwbólowe i antynowotworowe działanie. Stosowana terapeutycznie i kosmetycznie, uspokaja, leczy i odmładza. Może powróci do łask ?

56 komentarzy:

  1. wow, nie wiedziałam że to cos nadal jest dostępne i ma takie właściwości. Chętnie bym zobaczyła.

    OdpowiedzUsuń
  2. i ja nigdy nie widziałam na żywo :(( Bardzo kształcący wpis , pozdrawiam cieplutko Jo w Nowym Roku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to muszę pomyśleć nad jakąś rozdawajką, tylko nie wiem, czy tu czy na fb ;)
      również pozdrawiam ;)

      Usuń
  3. Dla mnie nadal jak z baśni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się nigdy nie zastanawiałam co to takiego ta mirra. Myślałam, że jakaś gałązka. Fantastycznie to opisałaś, muszę przeczytać moim dociekliwym dzieciom, bo właśnie wczoraj o to pytały. Na jutrzejsze święto ten wpis będzie jak znalazł. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeden z Medrcow wiedzial, co sie przyda w zyciu codziennym...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kadzidło z mirrą się uzupełniają, a złoto tez ma działanie antybakteryjne ;)

      Usuń
  6. Tez myslalam ,ze to jakas galazka, pewnie skojarzylam z mirtem. Nigdy nie widzialam mirry mimo ,ze bylam w Egipcie...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas tez można dostać, zwłaszcza teraz, gdy granice nie są krańcem świata ;)

      Usuń
  7. Ja również nie zastanawiałam się co to mirra... Nigdy nie widziałam.
    Dziękuję Jo za pokazanie i opowiedzenie o niej. :)))
    Może rzeczywiście wróci do łask? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokazać nie pokazałam, ale wraca do łask w kosmetologii i medycynie, głównie za rewelacyjne właściwości antynowotworowe ;)

      Usuń
  8. Też należę do tych co nigdy na własne oczy tego nie widzieli. Teraz coraz więcej osób powraca do naturalnych produktów, więc może i jej dostępność będzie łatwiejsza. :-)
    Wszystkiego dobrego na 2014 rok życzę Tobie i całej Twojej rodzinie. :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzajemnie, dużo dobra w tym roku ;)

      Usuń
  9. Jak to mówią podróże kształcą, dzięki nim poznajemy róże rzeczy między innymi można na własne oczy zobaczyć mirrę czy kadzidło.

    OdpowiedzUsuń
  10. ,,,ze przeciwbolowo dziala ....musze zdobyc i przetestowac.Pewnie potrzebna do tego jeszcze wiara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. działanie medycznie udowodnione, ale wiara nie zaszkodzi ;)

      Usuń
  11. Piękna historia. Dla mnie nawet kadzidło brzmi dość baśniowo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak zwykle potrafisz odpowiedzieć nawet na pytania zadawane przez mnie w myślach ;-) dziękuję Jp za kolejną ciekawą opowieść.
    Oraz zdrowia i sił na nowy rok życzę Ci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że temat spotkał się z zainteresowaniem, również zdrowia i wielu łask ;)

      Usuń
  13. Pięknie napisane :) Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aż trudno uwierzyć, że jest symbolem prześladowania i cierpienia mając tyle dobrych właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z takim wachlarzem działań to faktycznie istne złoto..juz szukam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wcześniejszy komentarz chyba gdzieś się zapodział.
    Taka długa lista działań to faktycznie ta mirra jak złoto..już lecę szukać
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie umiem sobie wyobrazic mirry...poszlabym do mojego pobliskiego'egiptu', ale nie wiem czy umialabym ja znalezc, jesli oczywiscie ja maja.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jo, dla mnie to też baśniowo-biblijny produkt...
    Tęsknie za Egiptem... Następnym razem poproszę siostrę aby przywiozła....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez problemu można u nas kupić. Złote grudki mirry umieszczam w metalowym sitku nad płomieniem i relaksuję się zapachem.

      Usuń
    2. owszem, nawet w kościołach często się miesza z kadzidłem ;)

      Usuń
    3. Dziś usłyszałam, ze mirra to symbol nadziei :). Używano jej do balsmaowiania zwłok chroniąc je w ten sposób przed rozkładem. Do tego mirra była darem proroczym... - wiadomo, co było po tych 33 latach...

      Usuń
  19. Ja właśnie wczoraj sprawdzałam, co to takiego ta mirra, bo też nie potrafiłam sobie wyobrazić. Kojarzyłam bardziej z mitrą - nakryciem głowy biskupów. Człowiek się uczy całe życie. Ale taka "nauka" naoczna i organoleptyczna w Luksorze musiała być jednak bardziej pobudzająca niż wujek google.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwłaszcza ze względu na otoczenie, jak podróż w czasie ;)

      Usuń
  20. Niech wraca do łask skoro taka dobrocie w sobie ma, jestem za ;)
    Pozdrawiam noworocznie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze wiedzieć, że leczy ciało i duszę. Być może kiedyś na nią natrafię. Wszystkiego w NR, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli dobrze poszukasz to znajdziesz szybciej niż myślisz ;)

      Usuń
  22. A ja mirę widziała ...i nadal jest dla mnie baśniowa-w dzieciństwie mieliśmy takiego fajnego księdza , który poszerzał dziecięce horyzonty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem używa się jej do kadzidła , podobno razem to duet idealny - kobieca mirra i męskie kadzidło ;)

      Usuń
  23. Cudownie napisane:) Samych cudowności w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  24. O jej... Niech wróci. Ja uwielbiam jak bajki zyja w codzienności :))))))
    Dobrego roku ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. Jejku, jejku, chcę mirry, i to natychmiast. Chcę wszystkich wynikających z jej istnienia 'przymiotników'. A gdzie zdjęcia zrobiono? Egipt? bo już (prawie) jestem na walizkach. Ale jeśli możliwe bez walizek, to muszę popytać niezawodnego dra G., albo... nieocenionej Jo. A działa to-to-bez-wątpienia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdjęcia z Egiptu, mirrę u nas też dostaniesz, pogadaj dobrze z księdzem, albo zostają zakupy przez internet ;), a działać musi, skoro świat medycyny korzysta ;)
      Dobrej podróży ze szczęśliwym powrotem ;)

      Usuń
  26. Witam. Zostanę u Ciebie na dłużej bo bajecznie u Ciebie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie mirra nadal pozostaje mityczna...Może kiedyś faktycznie wróci do łask, zasługuje na to patrząc jakie ma cudne właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mmmmm, pamiętam moją pierwszą wizytę na bazarze z prawdziwego zdarzenia w Turcji... Kolory i zapachy. I hałas. Ależ to fajne było...

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeśli miało się coś takiego na wyciągnięcie ręki, to pewnie, że głupio byłoby nie zabrać ze sobą. Turystyka turystyką, ale warto zaopatrywać się w produkty, których u nas się nie dostanie, a mają cenne własności.

    OdpowiedzUsuń