środa, 11 czerwca 2014

Do trzech razy sztuka - Praga

  Byłam dwa razy i niewiele pamiętam. Pierwszy z wycieczką szkolną, gdzie się zgubiłyśmy z koleżanką, a kierowcy naszego autobusu powiedzieli nam, że grupa zaraz wróci i tak przesiedziałyśmy czekając godzinę same, po godzinie dołączył kolega, a po 2 kolejnych reszta wycieczki, która kolegi poszukiwała - i w ten sposób nie zobaczyłyśmy nawet starówki ;).
Drugi raz byłam z mamą i pozostały mi jako takie mgliste wspomnienia i niedosyt, żeby wrócić.
Ale skoro do trzech razy sztuka...
Bardzo nie lubię zaklepywać wcześniej noclegów, jestem z tych doświadczonych, którym życie lubi krzyżować plany...ale ceny z miesięcznym wyprzedzeniem są naprawdę dużo niższe (nawet o 70% w przypadku 3-4* hoteli blisko centrum, przy rezerwacjach promocyjnych bez możliwości zwrotu, w których pokój ze śniadaniem dla 2 dorosłych + 2 dzieci do 12 lat można mieć w cenie około 35 euro, a pewnie jak się dobrze poszuka to i jeszcze taniej :). U nas dodatkowo poszukiwany jest obiekt, do którego można zawitać z kotem ;).
I to 2,5 godziny drogi od domu...cóż, bliżej nam do wielu europejskich stolic bardziej niż do własnej...
  Praga to dużo więcej niż gród rozparty na siedmiu wzgórzach, to eklektyzm form i prawdziwa wieża Babel w jednym, mnogość języków dochodzi z każdej strony, a rozmaitość przechodniów może przyprawić o zawrót głowy, jak na jedną z europejskich stolic przystało. Zabytki, czasem nagryzione zębem czasu, ale nie działaniami ostatniej wojny. Kunszt szklanej precyzji i warzenia piwa. Czeski humor i muzyka. Kościoły i synagogi, muzea i kawiarnie, średniowiecze, secesja i kubizm, każdy znajdzie coś dla siebie. Szeroki trakt Wacława z największą księgarnią w Czechach Palace of Books Luxor i pełna splendoru Paryska ulica. Zapach drogich perfum kobiet przeplata i się przegrywa o tej porze roku z odurzającym aromatem jaśminu i lipy. A szmer wody w Wełtawie daje wytchnienie wieczorem od nagrzanych kocich bruków i asfaltu ulic.





















Nie wiem, czy miasto kiedykolwiek zasypia, ale wiem, że Most Karola nawet o 6 rano nie jest pusty ;).
 




Praga i jej mieszkańcy są naprawdę przyjaźni, może wynika to z tego, że kilka słów w ich rodzimym języku  (zapamiętanym z wielu kolonijnych wyjazdów) otwiera też serca i nawet kelnerzy w mordowniach reagują uśmiechem, dlatego nie mogę się zgodzić z wieloma nieprzychylnymi opiniami, jakie przed wyjazdem słyszałam na ich temat. Niczego złego nie doświadczyłam, wręcz przeciwnie: w tramwajach ustępowano nam miejsc, widząc, że jesteśmy z dziećmi, policjant zagadnięty o szynk godny polecenia zamiast wypisywania mandatu wskazywał knajpę za rogiem, a rachunki w restauracjach były niższe niż wynikały z karty... wierzcie, nie wierzcie, sprawdźcie sami ;)



Z informacji praktycznych:
1) winiety nie warto kupować w kraju, po przekroczeniu granicy dostaniecie ją na każdej stacji benzynowej, dużo taniej niż w Polsce
2) jeśli hotel nie zapewnia lub jedziecie bez noclegu, warto skorzystać z parkingów na obrzeżach miasta i wskoczyć w komunikację miejską110 KC bilet całodniowy/310 KC trzydniowy (dzieci do lat 6 gratis, powyżej połowa ceny ) na wszystkie środki komunikacji, łącznie z wjazdem kolejką na wzgórze Petrin, ewentualnie skorzystać z niedrogich parkingów strzeżonych (nasz kosztował 120 KC za dobę) lub z parkingów godzinowych po płatnych godzinach :), przy czym nie parkować pod żadnym pozorem na niebieskich, zarezerwowanych dla mieszkańców (nie wiem jaki system monitoringu mają, ale momentalnie zjawia się policja )
3) nie patrzeć na wygląd knajpek, często tzw. "mordownie" oferują jadło w smaku i cenie odwrotnie proporcjonalne co do wyglądu lokalu
4) w restauracjach często są serwowane menu obiadowe w godzinach ok. 13-15 taniej nawet o połowę niż później.

Dziś ogólnie, a następnym razem...

56 komentarzy:

  1. ale smaka mi zrobiłaś - głodna jestem na raz następny- w ogóle pożeram każde słowo z bolga z apetytem na świat i wycieczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może dziś uda się wrzucić kolejną odsłonę ;)

      Usuń
  2. Ja do Pragi zawitałam bardzo późno, jak na to, że mieszkam niedaleko, ale za to nadrobiłam te braki z nawiązką. Obecnie to jeden z moich ukochanych kierunków. Uwielbiam w niej to, że z jednej strony czuję się swojsko, a z drugiej tak międzynarodowo. Wg mnie stolica, jakich mało. Taki drugi dom.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bylam w Pradze jeszcze za czasów szkolnych, czas teraz wybrać się z rodziną... czy mogę prywatnie prosić o namiar na ten "wasz" hotel?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja byłam w Pradze tylko przejazdem. To było 17 lat temu. Zauroczyła mnie wtedy bardzo, oj bardzo... Obiecałam sobie, że odwiedzę to miasto kiedyś. Obietnicy jeszcze nie spełniłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze warto pomarzyć i potem cieszyć się, że udało się zrealizować ;)

      Usuń
  5. Nigdy nie byłam w Pradze, mam jednak kawałeczek i jakos nie była nam nigdy po drodze, ale Twoje zdjecia jak najbardziej zachęcają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może warto tanimi liniami polecieć ?

      Usuń
  6. Nigdy nie byłam. Na Twoich zdjęciach prezentuje się naprawdę fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do zdjęć, cóż, liczyłam na lepsze, ale naprawdę warto zobaczyć na własne oczy i poczuć atmosferę miasta - polecam rano, przed tłumnymi wycieczkami ;)

      Usuń
  7. Jest tak jak piszesz, mnie z rodzinnego miasta też bliżej do Pragi niż do naszej stolicy, ale nigdy nie byłam... Jakoś się nie złożyło po prostu, od kilku lat obiecuję sobie nadrobić ;) Bardzo zachęciłaś zdjęciami.

    OdpowiedzUsuń
  8. bylam dawno temu w Pradze i szczerze powiedziawszy tez niewiele pamietam
    natomiast moj maz byl tam raz na wycieczce z erasmusa i stwierdzil ze to najgorsze miejsce na ziemi...
    wiec chyba predko tam nie pojade... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "niewiele pamiętam"...." najgorsze miejsce na ziemi"- co za bzdura! Jakbym miała do czynienia z osobnikiem typu "handicap". Nawet oni by tak się nie wyrazili. Przepraszam, ale musiałam zareagować.

      Usuń
    2. cóż mam dodać, o gustach ponoć się nie dyskutuje, ale niektórzy "nie widzą lasu, bo mu drzewa zasłaniają"...

      Usuń
  9. Most Karola to jakiś ewenement. Chyba nie sposób trafić tam w takim momencie, by nikogo na nim nie było. Ale to jest właśnie jego urok. W Pradze była stosunkowo dawno, więc z przyjenością oglądam migawki z tego miasta.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że między 3 a 4 mogłoby nikogo nie być ;)

      Usuń
  10. Póki co mojemu sercu bliskie wydaje się stwierdzenie " Praga - do dwóch razy sztuka " ponieważ wraz ze skradzionym ( w Hiszpanii ) aparatem straciłam wszystkie zdjęcia :(. Więc muszę tam wrócić i odzyskać archiwum. Praga jest przepiękna i nawet gdybym nie traciła zdjęć to i tak planowaliśmy powrót tam. Mieszkaliśmy w hostelu na obrzeżach, nad samą rzeką więc było cudnie! Podróżowaliśmy z psem i byłam zaskoczona jej traktowaniem - w kawiarniach zanim jeszcze zdążyliśmy złożyć zamówienie, Mila dostawała już miskę z wodą a czasem też suchą karmę. A jak szukając noclegu w hostelach pytałam czy można z psem, to się na mnie patrzyli zdziwieni bo dla nich było oczywiste, że tak a dla mnie niekoniecznie :). W innych krajach nie wygląda to tak fajnie. I kiedyś w porze obiadowej przechodziliśmy koło klimatycznej i kuszącej zapachami restauracji, mój M. stwierdził, że to fajne miejsce na obiad a ja wskazałam na Milę i powiedziałam, że pomysł raczej kiepski. Ale On, wsparty przez pozostałych uczestników wyprawy, wszedł i zapytał. Okazało się, że Mila jest mile widziana :). Ja byłam w szoku bo restauracja naprawdę fajna, stylowe stare meble, skrzypiąca drewniana podłoga, piękne kredensy...I my z psem zajadający golonkę i knedle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wróć koniecznie :):):), na widok naszego kota wszyscy reagowali entuzjastycznie, choć przez część dnia zostawialiśmy ją w hotelu (koty potrzebują od nas więcej snu ;)

      Usuń
  11. Ja byłam raz, dawno temu i też niewiele pamiętam. Kusi mnie ta Praga już od dawna, ale zawsze albo nie po drodze, albo azymut przeciwny obrany. :) Z Gdyni niestety podróż trwa dłużej niż 2,5 godziny. ;) Bardzo się cieszę, że mogłam zobaczyć ja w Twoim obiektywie i chętnie jeszcze poczytam o niej i pooglądam.
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale możesz mieć dobre ceny na lot :), nam się nie opłacało samolotem, ale Tobie mogą trafić się naprawdę niezłe oferty, życzę ;)

      Usuń
    2. Tylko, ze u nas wszystko razy 5! :( Ech... Ale jakoś w końcu się wybierzemy.
      Pa

      Usuń
    3. ja widziałam bilety autokarowe za 1 zł do Pragi i Berlina ;)

      Usuń
  12. Kocham Pragę, w tym roku mam w planach dwa wypady: noc i szlakiem rzeźb Davida Cernego.
    Nie mogę się doczekać. Niestety jak ktoś nie lubi tłumów to może mieć problem z akceptacją tego miasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obie wersje bardzo intrygujące, jestem niesamowicie ciekawa i programu i Twoich wrażeń ;)

      Usuń
  13. Może rzeczywiście do trzech razy sztuka, jak na razie byłam raz i się nie przekonałam do Pragi, jeszcze dwa razy przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przejdź się nad Wełtawą przed 5 rano, zobacz miasto w promieniach późnego, zachodzącego słońca i poczuj wieczorną mgłę po 23, a zmienisz zdanie ;)

      Usuń
  14. Czeskie mordownie bardzo lubie, w Pradze, mimo ze bylo blisko, bylam tylko raz, jak do tej pory. Podobalo mi sie bardzo, bylo tak filmowo:) Bylam w marcu i chyba marzec tez dodal uroku miastu. Na Twoich zdjeciach, swiatlo sprawia, ze Praga wyglada jak Klodzko latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy widzi to, co mu bliskie, ja widziałam oprócz czeskiej strony, mnóstwo francuskich klimatów, ale o tym za chwilkę ;)

      Usuń
  15. Śliczne zdjęcia, aż chciałoby się tam teraz być... W ubiegłym roku prawie nam się udało ponieważ nasz wujek mieszka w Czechach, ok. 60 km od Pragi. Niestety 'prawie' robi różnicę :/
    Bardzo się cieszę, że jesteś :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, Małgosiu, ja też ;), a co do wujka, masz powód, do kolejnych odwiedzin, w Twoim obiektywie Praga będzie idealna ;)

      Usuń
  16. Żyrandole wyglądające przez okno -intrygujące !
    Obrazek jak z innej bajki...

    OdpowiedzUsuń
  17. Praga wciąż niestety w planach, tym chętniej zdjęcia oglądam, pytanie mam - jesteś z noclegu zadowolona?poleciłabyś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak bardzo, namiary przesłałam na priv ;)

      Usuń
  18. Miło wrócić do Pragi.
    Podczas mojej kilkudniowej wycieczki zobaczyłam dość dużo,mimo tego czuje niedosyt:)
    Pozdrawiam słonecznie Jo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to teraz pora wrócić samemu i pójść na żywioł, pojeździć, pochodzić, pobłądzić po swojemu i odkryć zakamarki, o których nie ma wzmianek w przewodnikach ;)

      Usuń
  19. Widać, że trzeci raz był bardzo udany. Ładna pogoda, piękne zdjęcia, tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pogody obawiałam się najbardziej, bo przez tydzień przed wyjazdem lało, a i po powrocie też ;), zakupiłam więc porządną przeciwdeszczową kurtkę i stwierdziłam, że nie ma złej pogody, jak się jest odpowiednio ubranym ;), jednak słońce dopisało ;)

      Usuń
  20. Do Pragi trzeba wracać. w zależności od wieku, w jakim jesteśmy, miasto wydaje się całkiem inne:)

    OdpowiedzUsuń
  21. :D
    o, ja też wracam i wracam, prawie przed każdym długim weekendem zastanawiam się czy sobie Pragi nie odświeżyć ;). kiedyś się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. liczę na Twoje zdjęcia z Pragi, tak nietuzinkowego spojrzenia jak tylko Ty potrafisz ;)

      Usuń
  22. Jak zawsze super. W Czechach jestem corocznie, więc również polecam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety, nie byłam, ale zdjęcia mówią same za siebie - warto ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie ;)

      Usuń
  24. Klimatyczna, cudna Praga....Z chęcią bym wróciła, bo byłam parę ładnych lat temu.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również mam niedosyt, ale teraz będzie łatwiej wrócić ;)

      Usuń
  25. dzięki za wirtualną wycieczkę, zgodnie z życzeniem... ;) już nie mogę się doczekać połowy sierpnia, aby samemu, ponownie po 23 latach, smakować praski klimat - a z praktycznych porad skorzystam na pewno - zdjęcia oczywiście piękne i inspirujące... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wkrótce ciąg dalszy, jak masz jakieś szczegółowe pytania, pisz na priv ;), życzę, żeby Wasz pobyt był co najmniej tak udany jak nasz ;)

      Usuń
  26. Ach, Praga! Uwielbiam to miasto:) Przepiękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak tam ładnie :)
    Super zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo jestem ciekawa Twoich ujęć, bardzo lubię Twoje włoskie ;)

      Usuń