poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Tęczowe pstrągi, pociągi parowe, ruiny i aparat wielkości domku - witamy w Górach Żytawskich ;)


Kto słyszał o Górach Żytawskich? Takich daleko-niedaleko.
O klasztorze na wzgórzu i tęczowych pstrągach u podnóża.
O kolei parowej i elfich skałach.
I camerze obscurze wielkości górskiej chatki...

    Jechaliśmy w gęstej nie jak mleko, a jak kasza mgle, pełni optymizmu, że jednak dzień będzie słoneczny,  a przynajmniej, że nie będzie padać (tzn. głównie ja przejawiałam ten optymizm ze względu na brak przeciwdeszczowej kurtki ;). W okolicy Bogatyni zaczęło się przejaśniać, a na drogę wyszedł ku naszemu zdziwieniu dorodny bażant.
I tak pełni zdumienia dojechaliśmy do Oybin, niewielkiego kurortu, do którego z  Zittau (dawnej Żytawy) można dojechać starą koleją parową. A potem pachnącą mokrym mchem drogą, czerpiąc łyk wody z szemrzącego strumienia, który zasilał staw pełen tęczowych pstrągów, wspięliśmy się na piaskową skałę, na której szczycie jest zamek królewski i klasztor celestynów,  ukochany przez romantyków i często przedstawiany na obrazach z tej epoki (co mnie wcale nie dziwi) oraz niesamowity cmentarz, miejsce spokoju i ostatniego spoczynku z widokiem na bezkres gór i Elfich Skał. Via Sacra. Święta Droga na styku Dolnego Śląska, Górnych Łużyc i Północnych Czech. Dawniej czeska warownia, potem żytawska, skrywająca skarb katedry św. Wita, targana reformacją i kontrreformacją,  trafiona piorunem i niemal doszczętnie spalona... wciąż jednak wzbudzająca podziw.







Zwiedzamy i podziwiamy. Aż docieramy do małego, porośniętego bluszczem domku. Starszy mężczyzna właśnie wychodzi ze środka i wynosi tablice informacyjne. Camera obscura. Jedna z niewielu w Europie tej wielkości, ale jedyna zrobiona z ........ dachu samochodu (widać nie tylko Polak potrafi ;). Wchodzimy do środka na lekcję fotografii, techniki i historii w jednym. Taką tylko dla nas, bo oprócz nas nie ma innych chętnych. Oglądamy niczego nie przeczuwających turystów, jeżdżące po miasteczku samochody, dokładamy im przeszkody do przejechania i śmiejemy się razem z naszymi dziećmi - niesamowite jak wszystko widać - lepiej niż na kamerach monitoringu ;).
Tą metodę stosował także Canaletto do namalowania wielu swoich wedut - najpierw odrysowywał wyświetlony obraz, a potem nadawał kolor, wspomnijcie to, gdy odwiedzicie Pałac Królewski w Warszawie i tzw. Salę Canaletta z widokami stolicy, które powstały na zamówienie Stanisława Augusta ;). 

Tego postu by nie było, gdyby Pewna Pani Fotograf nie zaufała mi na tyle, że pożyczyła swój aparat, gdy mój przebywał na 6-tygodniowej rekonwalescencji w serwisie, Basiu, dziękuję ;)

Z informacji praktycznych:
- szczegółowe ceny biletów dostępne tu:
- kolejką parową można jechać w ramach biletów Euroregion - Nysa (bilet w cenie 25 zł dla 1 osoby lub 75 zł dla 5 osób ważny cały dzień na 3 kraje na koleje, autobusy i komunikację miejską ;), więcej informacji tu:
- oprowadzanie po camerze obscurze jedynie w języku niemieckim (chyba że coś się zmieniło ;)
- a w drodze powrotnej warto zahaczyć o Zittau, ale o tym następnym razem ;)

29 komentarzy:

  1. Perfect pictures, love such buildings.

    Greetings,
    Filip

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne fotografie.... Aż chciałoby się samemu zwiedzić....

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne miejsce :-) Byłam, spacerowałam i podziwiałam :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ale cudne magiczne miejsce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo, trafiło nam się, że prawie nie było innych zwiedzających, co jeszcze bardziej podkreśliło wyjątkowość miejsca ;)

      Usuń
  5. Nie wiedziałam o istnieniu tych gór. Pięknie tam, świetny pomysł na wycieczkę daleką-niedaleką.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też od może z pół roku o nim wiem ;)

      Usuń
  6. Ilez mozna powtarzac, alez pieknie? :) Piekny ten nasz Dolny Slask.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, to raczej Saksonia, a nie Dolny Śląsk, niemniej piękny zakątek ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. proszę bardzo i zapraszam na kolejne ;)

      Usuń
  8. wycieczkowa inspiracja ;), choć od Ciebie troszkę bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, mamy tyle samo do Czech co do Niemiec i zdecydowanie bliżej tam niż np. do Wrocławia ;(

      Usuń
  9. Piękna okolica, czekam na dalsze relacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się jeszcze w sierpniu ;)

      Usuń
  10. Fantastyczne miejsce i relacja. Bylam w tamtych okolicach tylko raz, bardzo dawno temu. Milo bylo zobaczyc je ponownie na Twoim blogu. Pozdrawiam serdecznie kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak blisko, szkoda, że tak daleko w czasie ;)

      Usuń
  11. Kolejne cudowne miejsce(4 kadr..ach)o istnieniu którego mało kto słyszał
    Podziękowania dla Basi:)i dla ciebie Jo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz na myśli ten kolaż z latarnią czy aniołkowy nagrobek? Ten drugi ogromnie mnie urzekł

      Usuń
  12. Piękne miejsce, nie slyszałam do momentu wejścia na Twój blog. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie nie słyszałam. Ale widząc te gotyckie ruiny mam ochotę się tam wybrać. Kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń