wtorek, 26 sierpnia 2014

XX BOLESŁAWIECKIE ŚWIĘTO CERAMIKI Gliniada


    W sobotę rządziły Glinoludy. Białe miasteczko rozbite nad stawem powiewało sztandarami już od wczesnych godzin porannych aż do późnego wieczora.
Szaro-biała masa lała się, skapywała z pędzli, pryskała z dozowników, dopasowując się do powlekanych kształtów.
I schła, przemieniając się w drugą skórę.
Białe postacie, jak wyjęte z powieści fantasy, przechadzały się po rynku, skwerach, ulicach, spacerowały między nie pozbawionymi innych kolorów przechodniami i przenikały przez wielokolorowe bańki.
Gliniana Bajka.


















Booking.com

18 komentarzy:

  1. Czekalam na zdjecia z gliniady, Twoja coreczka fajnie wygladala...ale ostatnie zdjecie jest genialne, w wannie, stopy juz domyte a wlosy i fryzura jak dzielo sztuki...pozdraiwam

    OdpowiedzUsuń
  2. Także zauroczyło mnie ostatnie zdjęcie, złapałaś w kadr niespotykany moment. Jak to w życiu bywa, znowu nie mogłam być na tym święcie, czego niezmiernie żałuję.Nie będę już mówić może za rok bo znowu nic nie wyjdzie.Ceramika w pawie akcenty po prostu genialna, pozdrawaiam

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkie piękne- ale ostatnie po prostu rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też się zgadzam - ostatnie zdjęcie to taka wisienka na torcie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Musiałyśmy się widzieć :) Chyba napiszę sobie na plecach "że ja to ja"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczyło dać znać wcześniej ;),

      Usuń
  6. ostatnie zdjecie jest magiczne♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę kiedyś się tam wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to musi być niesamowite być takim glinoludem i przenikać przez bańki mydlane!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam te Wasze glinoludy i wielkie bańki! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie zobaczyć relację, miałam tam jechać, ale niestety pokryło się to z wyjazdem do Włoch i może następnym razem się uda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że marzenie córki zostało spełnione w 100%. Piękna relacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. której?
      starsza bierze udział trzeci rok z rzędu ;)

      Usuń
  12. Chciałabym to kiedyś zobaczyć na własne oczy. Ceramika z Bolesławca jest bardzo popularna na wyspie, mam znajomą Włoszkę i Irlandkę, które polują na te wyroby, Polacy też z sentymentu kupują. U mnie na półce 2 kubki ostatnio się pojawiły. Bolesławiec rozpoznawalny jest z daleka na sklepowych połkach. :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. oj widac ze zabawa byla przednia. Pieknie ja uchwycilas :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne metamorfozy, nieustające przemiany... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. W tym roku przegapiłam niestety. Ale te zdjęcia bajeczne, wczułam się w nastrój.

    OdpowiedzUsuń