poniedziałek, 21 grudnia 2015

Nie tylko to, co w środku...o prezentowych opakowaniach...


    Mówią, że nie opakowanie się liczy, a to, co jest w środku. Ale ile radości może dać to opakowanie. Nie wspominając o nadziei na zawartość ;).
Choć ostatnio czytałam o niematerialnych prezentach i jestem szczerze zafascynowana tym, żeby zamiast realnego przedmiotu otrzymywać i wręczać bony na usługi, ale bynajmniej nie te płatne, ale te, które sami wymyślimy typu np. opieka nad dziećmi rodzeństwa, mycie okien (takie poprosiłabym na cały rok, choć wystarczyłoby dwa razy, bo tyle im potrzeba ;) czy też nauka obsługi programu, to i tak miło byłoby je dostać ładnie owinięte. Chętnie w coś, co później można wykorzystać. Papierowe torebki, pudełka, puszki, miseczki, filiżanki, a nawet łupiny orzeszków :). To co, pakujemy :)?








23 komentarze:

  1. Śliczne zdjęcia, a ta ozdobiona połowa orzecha urzekła mnie bardzo, dbasz o szczegóły :) Pozdrawiam Świątecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie mam nadzieję, że się zainspirujesz i obdarujesz swoje panie czymś fantazyjnie opakowanym ;)

      Usuń
    2. Ja tak nie umiem, zawsze mi ta wstążeczka się gdzieś zgubi albo zaplącze a bankowo kolorowy papier sam się cały pogniecie :)

      Usuń
  2. Ale cudowny świąteczny klimat wprowadziłaś tymi zdjęciami!
    Wszystko cudownie opakowane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam jeszcze kilka zdjęć wrzucić, ale jak zawsze zabrakło czasu...

      Usuń
  3. Jak pięknie i pomysłowo! Mnie też orzechy zauroczyły najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sposoby na niebanalne pakowanie radosnych bonów 'na usługi' fantastyczny!
    Chętnie poprosiłabym o usługę - profesjonalna nauka obsługi, zachwycającego jak u Jo, bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, miło mi, że tak myślisz, jak będziesz czegoś potrzebować, pisz śmiało, choć ja akurat ekspertem w tej dziedzinie nie jestem :(

      Usuń
  5. Ślicznie to zrobiłaś :)
    Karnety na masaż, czy aqua u mnie takie rzeczy można zakupić i cudnie opakować :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, choć miałam na myśli takie mniej materialne na zasadzie wymiany ;), a masaż w Twoim wydaniu by mi się przydał, a tak muszę szukać pomocy w innych dłoniach ;)

      Usuń
  6. super opakowania ,
    w orzeszku swietny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jo, pięknie zapakowane wszystko! I jestem zachwycona tymi bonami na osobiste usługi. Zgapię na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że to świetna alternatywa, zwłaszcza jak finansowo krucho, a to i praktyczne i jakie pomysłowe :)

      Usuń
  8. pakujemy, pod osłoną nocy oczywiście ;)
    cudne to łupinkowe opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):) u mnie pudełka stoją, a dziewczyny myślą, że to rekwizyty do zdjęć, ale ciii :)

      Usuń
  9. Te łupinkowe opakowania to rewelacja :-). Ja właśnie pakuję :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dziękuję za odwiedziny, miło jest również znaleźć się tutaj :)
    Pakowanie prezentów to jest jedno z moich ulubionych zadań :D Ale takich sposobów nie znałam. W następnym roku muszę wypróbować!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście mnie najbardziej ujął kiciek, ale znasz moją słabość do czworonogów, więc nie dziwota! Co do łupinki orzecha = powtórzę za reszta - bombowa! WOW! Cudownego pakowania i rozpakowywania życzę :-))).

    OdpowiedzUsuń
  12. pięknie zapakowane...
    Wesołych Świąt

    OdpowiedzUsuń
  13. My w tym roku pakowaliśmy prezenty podobnie, szary papier, zwykły sznurek, gałązka itd. Dzieci chodzą na zajęcia aikido, dali tak zapakowany prezent swojemu senseiowi, a On powiedział, że w Japonii opakowanie jest nawet ważniejsze niż sam prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Orzechy piękne !!!! Zresztą wszystko śliczne :) Szczęścia w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia a prezenty bardzo oryginalnie zapakowane :)

    OdpowiedzUsuń