środa, 2 grudnia 2015

W sklepie z marzeniami...


    Jakiś czas temu, przechodząc obok galerii z rękodziełem mój wzrok przykuła kartka, która mniej więcej brzmiała tak: "Nie kupuj chińszczyzny, kup coś rodzimych wytwórców, wtedy nie będą musieli jechać za pracą za granicę." 
I choć galerii tej już nie ma, a właściciel nie żyje, idea pozostaje żywa. I wciąż są miejsca, które powstają właśnie z nadzieją, że niektórzy podzielają tą myśl...
Zdjęcia zrobione w Hokus Pokus-Miejsce Magiczne.






14 komentarzy:

  1. popieram ! a jakie piękne te dziergane lale i miśki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudne, do tych lisków wzdycham ;)

      Usuń
  2. uwielbiam takie piękne rękodzielnicze cuda wianki! ozdoby, kartki, maskotki (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę, że jest nas coraz więcej ;)

      Usuń
  3. Kupując rękodzieło mamy pewność,że kupujemy coś jedynego w swoim rodzaju. Ktoś wykonał przedmiot bo chciał i sprawiało mu to radość a nie odwalił kaszanę do sklepu wszystko po 4.50.
    Piękne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest, mam nadzieję, że z czasem pójdziemy na jakość a nie ilość, niezależnie czy kupionych czy zrobionych samemu dla kogoś ;)

      Usuń
  4. Bardzo lubię takie miejsca, są takle klimatyczne i choć nie wszystko co oferują pasowałoby do mojego gospodarstwa, chciałbym mieć prawie wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny tytuł, można zatęsknić za latami dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś mieliśmy taki magiczny sklep w Koninie. Nazywał się 'Skład rzeczy ładnych', uwielbiałam go po prostu i często w nim kupowałam. Potem zniknął :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że tylko zmienił adres ;)

      Usuń
    2. Niestety nie :( został zwyczajnie 'zlikwidowany'... najgorsze, że na jego miejscu powstał 'lumpex' :(

      Usuń